Rolnicy z Agrounii przyjechali z Sochaczewa do Warszawy. Na ul. Kasprzaka ich ciągniki zostały zatrzymane przez ogromne siły policji. Michał Kołodziejczak na czele ponad tysiąca rolników przeszedł pod Kancelarię Premiera. Traktory zostały na ulicy. Policja zablokowała ruch na ul. Marszałkowskiej i al. Jerozolimskich
Po nieudanych spotkaniach z Henrykiem Kowalczykiem, ministrem rolnictwa i rozwoju wsi, rolnicy zaplanowali kolejny protest. W środę 23 lutego o godz. 7 wyruszą traktorami z Sochaczewa do Warszawy. W stolicy spod Pałacu Kultury i Nauki przejdą pod Kancelarię Premiera.
"Ukraina bez Putina" oraz "Kijów - Warszawa, wspólna sprawa" - takie okrzyki wybrzmiewały w niedzielę 20 lutego na pl. Zamkowym. Polacy i Ukraińcy spotkali się tam, by wyrazić sprzeciw wobec agresji Rosji na Ukrainę.
Decyzją Sądu Okręgowego w Warszawie jedna z osób zatrzymanych podczas tzw. Tęczowej Nocy 7 sierpnia 2020 roku otrzyma 15 tys. zł zadośćuczynienia. Policja zatrzymała wtedy uczestników solidarnościowej demonstracji z aktywistką LGBT - Margot. To nie pierwsza decyzja sądu w tej sprawie.
- Okrążamy dzisiaj ambasadę Federacji Rosyjskiej, tak jak rosyjska armia próbuje okrążyć Ukrainę - mówi Alina Makarczuk, która ze swoim partnerem Romanem Osicą zaprotestowała przeciwko możliwej agresji Rosji na Ukrainę. W czwartek kolejny protest, tym razem koło Pałacu Kultury i Nauki z udziałem prezydenta Rafała Trzaskowskiego pod hasłem "Warszawa solidarna z Ukrainą".
Były szampan, muzyka i dzieła sztuki. Tak wyglądała demonstracja zorganizowana przez grupę Cień Mgły na pl. Małachowskiego przed gmachem galerii Zachęta w Warszawie. Plany nowego dyrektora, mianowanego przez resort kultury bez konkursu, zainspirowały organizatorów, by podpowiedzieć mu, w jakim kierunku galeria powinna iść.
Po 121 dniach czerwone miasteczko w Warszawie zawiesiło swoją działalność. Przedstawiciele polskich sądów tłumaczą dlaczego i co dalej z ich protestem.
Na pl. Zamowym pod kolumną Zygmunta odbył się protest organizowany przez niedawno powstały ruch społeczny "Nie dla muru". Uczestnicy zbudowali symboliczny mur z kartonu, aby sprzeciwić się rozpoczętej w ubiegłym tygodniu budowie zapory na polsko-białoruskiej granicy.
- Uwielbiamy to miejsce, to jedyny tego typu lokal w naszej dzielnicy - mówili mieszkańcy Żoliborza, którzy w poniedziałek rano zebrali się przed popularną restauracją Prochownia. Zapowiadają też dalsze wywieranie presji na władze miasta, aby lokal wciąż mógł funkcjonować.
Co tydzień przed sądami rejonowymi dla Warszawy Pragi-Południe i Pragi-Północ pikietują starsi i młodsi asystenci sądowi, protokolanci czy kuratorzy sądowi. W środę 26 stycznia stanęli z hasłami, by posłowie i posłanki, głosując nad poprawkami do ustawy budżetowej, poparli senacką poprawkę nr 4.
- Nie mogę uwierzyć w to, co się stało. Do szpitala idzie się po to, żeby dostać pomoc, a nie żeby umrzeć - mówi siostra zmarłej Agnieszki z Częstochowy. Kobieta miała bliźniaczą ciążę, lekarze przeprowadzili zabieg dopiero, gdy oba płody obumarły. Wczoraj zmarła Agnieszka. Przez cały wieczór warszawiacy przychodzili pod Trybunał Konstytucyjny i palili znicze.
- Tam są obozy koncentracyjne, gdzie mordowani są polityczni więźniowie. Uważamy, że to hańba - mówili uczestnicy protestu pod Pałacem Prezydenckim, komentując decyzję Andrzeja Dudy o wzięciu udziału w ceromii otwarcia igrzysk olimpijskich w Pekinie.
"Stop rzezi dzików" - skandowali w centrum Warszawy protestujący przeciwko planom rządu, by pozwolić na kolejny odstrzał dużej części populacji tych zwierząt.
O godz. 10.30 pod Sejmem rozpoczął się protest antyszczepionkowców, zwołanych przez Polskich Kamratów. Uczestnicy prezentują hasła "Auschwitz nie spadło z nieba" i "Najpierw przyjdą po niezaszczepionych", modlą się, wszyscy są bez maseczek. Krzyczą: "śmierć wrogom ojczyzny".
Drogowcy robią kolejny krok do budowy obwodnicy aglomeracji warszawskiej. Najpierw od zachodu, a potem od północy. Zanosi się na to, że będzie to kolejny ring dla stolicy długo niedomknięty od wschodu.
Po białym miasteczku 2.0 pozostały namioty i transparenty, świąt też nie będzie. Ale w znajdującym się obok czerwonym miasteczku rozstawionym przez pracowników sądów i prokuratury nadal tętni życie. Co więcej - będzie też wigilia.
W czwartek, 23 grudnia w Sądzie Rejonowym dla Warszawy-Śródmieścia dwójka uczestników protestu pod Ministerstwem Edukacji złożyła pozew przeciwko ministrowi Przemysławowi Czarnkowi. Pozywający pan Krzysztof uważa, że minister znieważył go w Sejmie.
W wielu miastach odbywały się w niedzielę protesty w obronie wolnych mediów i przeciwko uchwalonej w piątek w skandalicznych warunkach ustawie "lex TVN". W Warszawie przed Pałacem Prezydenckim zgromadził się wielotysięczny tłum. Donald Tusk zapewniał demonstrantów: - Zmieciemy tę władzę!
Centralny Port Komunikacyjny z wielkim lotniskiem w Baranowie oczami jego przeciwników. Z jednej strony nie wierzą w harmonogram rządu PiS, z drugiej ogarnia ich przerażenie, gdyby mieli zostać wywłaszczeni w środku zimy jak pod lotnisko w Radomiu.
Lokalizacja Centralnego Portu Komunikacyjnego w Baranowie spowodowała karczemną awanturę z udziałem AGROunii. Na przedstawicieli rządowej spółki przed remizą strażacką czekał wóz pełen obornika. Rolników rozwścieczyło, jak mało pieniędzy mają dostać za wywłaszczenia.
Antyrządowi działacze związani z grupą Lotna Brygada Opozycji złożyli zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez ważnych funkcjonariuszy publicznych, w tym przez Jarosława Kaczyńskiego. Nie mają wątpliwości, że to on wydaje rozkazy, by tłumić opozycyjne i legalne demonstracje.
Hasła: "Stan wyjątkowego okrucieństwa", "Dość okrucieństwa" i "Zdejmij mundur, gotuj zupę" powiewały nad uczestnikami demonstracji w Warszawie pod hasłem "Nikt nie jest nielegalny" w obronie praw uchodźców koczujących na granicy polsko-białoruskiej. - Niedługo będziemy jedli wigilijną kolację w ciepłych domach, umieszczając dodatkowe nakrycie dla gościa, którego nie chcemy przyjąć - mówiła z wyrzutem jedna z przemawiających na demonstracji.
Podczas gdy uchodźcy umierają z wychłodzenia w lasach, a wobec osób niosących im pomoc rosną represje, w TVP Edyta Górniak śpiewa żołnierzom "Czerwone maki pod Monte Cassino" - mówią organizatorzy demonstracji "Żaden człowiek nie jest nielegalny", która rozpocznie się w sobotę, 11 grudnia, na pl. Unii Lubelskiej.
Wśród przeciwników strefy płatnego parkowania na zastawionej autami Saskiej Kępie widać luźne podejście do przestrzegania prawa. Mówią o "lokalnym konsensusie społecznym co do nielegalnych miejsc postojowych" i że "przepisy sobie, a życie potrafi się z nimi rozjechać".
5 tys. zł zadośćuczynienia i zwrot kosztów procesowych otrzyma Sławomir Nałęcz, którego policja zatrzymała za udział w skromnej demonstracji koło willi prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Wcześniej sąd uznał, że działania policjantów były nielegalne, bezpodstawne i nieprawidłowe.
Izba Dyscyplinarna SN zawiesiła wczoraj (24.11) sędziego warszawskiego sądu okręgowego Piotra Gąciarka, który odmówił orzekania z niepoprawnie powołanym przez neo-KRS sędzią. W czwartek rano w wyrazie solidarności z zawieszonym sędzią obywatele, sędziowie i prokuratorzy zebrali się pod siedzibą Sądu Okręgowego w Warszawie przy al. "Solidarności".
Aktywista wspiął się na Maszt Wolności, by wywiesić pomarańczową flagę z czarnym paskiem, czyli międzynarodową flagę uchodźców. Na miejscu szybko pojawiła się policja, potem straż pożarna. Flaga została zdjęta.
Pochód podzielony było na osiem kolorów. Czerwony i pomarańczowy odpowiadały pożarom, żółty - suszom, niebieski- powodziom. Młodzieżowy Strajk Klimatyczny po raz kolejny próbuje obudzić dorosłych.
#AniJednejWięcej w Warszawie. Dawno nie czułam się na proteście tak klaustrofobicznie, jak 1 listopada pod Trybunałem Konstytucyjnym. Omal nie doszło do pożaru.
Szesnaście osób z grupy Kartoniada napisem chciało zaapelować o pomoc dla uchodźców na granicy polsko-białoruskiej.
- Nie damy się schować do szaf. Nasza tożsamość nie podlega głosowaniu - mówią organizatorzy czwartkowej (28 października) manifestacji pod Sejmem, gdzie odbywać się będzie czytanie obywatelskiego projektu ustawy "Stop LGBT" Kai Godek.
Czy polski Sejm zakaże parad równości? Chce tego środowisko związane z Kają Godek. Przeciwko projektowi obywatelskiej ustawy "Stop LGBT" protestowało w Warszawie około 100 osób. - Ma nas nie być - mówiła organizatorka demonstracji.
- Nigdy wcześniej nie miałem takiej sytuacji z policją. Grałem w rugby i tam miewałem bardziej agresywne mecze, ale w takim przypadku gość by dostał co najmniej żółtą kartkę. No i w grze zawsze można się odwinąć. A tutaj wiedziałem, że nie można - relacjonuje aktywista. Ale policja ocenia to działanie jako "znakomite".
Pracownicy budżetówki z różnych stron Polski zjechali dziś do Warszawy. W południe rozpoczęli protest przez Ministerstwem Finansów przy Świętokrzyskiej. Następnie ruszyli Traktem Królewskim w kierunku kancelarii premiera.
W finale piątkowego protestu w rocznicę orzeczenia Trybunału Julii Przyłębskiej, który faktycznie zakazuje aborcji, ulicami Warszawy przeszło ok. tysiąca osób. Na rondzie Dmowskiego zbierano podpisy pod projektem nowej ustawy, a potem był tradycyjny spacer.
W piątek, 22 października Ogólnopolski Strajk Kobiet i organizacje działające na rzecz legalnej aborcji w Polsce ponownie wyjdą na ulice Warszawy. Start wydarzenia pod hasłem "Bronimy Życia" zaplanowano na tzw. rondzie Praw Kobiet, którym działaczki okrzyknęły rok temu rondo Dmowskiego w centrum Warszawy.
Aktorzy scen warszawskich upamiętnili Piotra Szczęsnego, "zwykłego, szarego człowieka", w czwartą rocznicę jego śmierci. - Testamentu Piotra Szczęsnego wciąż nie wykonaliśmy, wciąż mamy wiele do zrobienia - mówił prof. Jan Hartman podczas wydarzenia "Płoniemy".
Kilkuset samorządowców z całej Polski spotkało się w Warszawie, aby zaprotestować przeciwko "Polskiemu ładowi". Podkreślali potrzebę zjednoczenia i wspólnego przeciwstawienia się rządowi. Apel wręczą marszałkom Sejmu.
Rzecznik stołecznej policji, Sylwester Marczak, podsumował, że na niedzielnym proteście było bezpiecznie, ale tylko do momentu, gdy odbywał się na placu Zamkowym. Łącznie tego dnia zatrzymano 9 osób, policjanci nakładali też mandaty za używanie rac i tamowanie ruchu.
"Ci powstańcy stają po stronie Dirlevangera" - napisał Krzysztof Wyszkowski, były członek "Solidarności", obecnie zasiadający w Kolegium Instytutu Pamięci Narodowej, odznaczony przez prezydenta Dudę Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski. Do wpisu dołączył zdjęcie Wandy Traczyk-Stawskiej i Anny Przedpełskiej z niedzielnej manifestacji w Warszawie.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.