"Droga policjo! Posprzątajcie po sobie barierki!". Z takim transparentem Tomasz Pawelec przez kilka dni protestował przy barierach pod Sejmem, przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego i pod gmachem TVP na pl. Powstańców Warszawy.
Aktywiści związani z Ogólnopolskim Strajkiem Kobiet zorganizowali we wtorek protesty jednocześnie w kilku miejscach w Warszawie. Niektórzy przykuli się za szyje do ogrodzeń instytucji publicznych. Pod kościołem na pl. Zbawiciela doszło do kłótni między protestującymi a obrońcami kościoła.
"Mamy takie trochę żartobliwe powiedzenie, że to jest przede wszystkim znęcanie się nad cywilną ludnością Warszawy" - portal OKO.press przytacza słowa sędziego, który skazał na grzywnę aktywistę klimatycznego za blokowanie ruchu na Świętokrzyskiej.
Radiowozy z głośnikami, z których nadawane są komunikaty o epidemii, mogą być wykorzystane w czasie protestów do obezwładniania dźwiękiem. Na razie to bezprawne. Ale czy tak zostanie?
"Celem było wzbudzenie w społeczeństwie kategorycznego sprzeciwu wobec pojawiających się w trakcie zgromadzenia "Marsz Niepodległości" wskazanych powyżej symboli i haseł propagujących niebywale szkodliwą i niedemokratyczną ideologię" - zawyrokował Sąd Najwyższy, uniewinniając kobiety, które w 2017 roku usiadły na trasie pochodu nacjonalistów.
- W pełnym rynsztunku stoimy po dziesięć, dwanaście godzin. Często bez jedzenia, bez odpoczynku. Ludzi ściągają z całej Polski, bo w Warszawie są braki - mówi policjant skoszarowany w ośrodku adaptacji w Piasecznie.
"Podziwiam pana policjanta za rozsądek i dobre serce" - stwierdził Ivan Komarenko po tym, jak policjant zrobił sobie z nim pamiątkowe zdjęcie w czasie marszu antycovidowców. Później mężczyźni wpadli sobie w ramiona.
Grupa młodych ludzi stanęła w piątek na moście Świętokrzyskim i rozciągnęła baner z napisem: "Inny świat jest możliwy". Była to część ogólnoświatowego protestu przeciw ignorowaniu przez rządzących katastrofy klimatycznej.
- Jeżeli te pieniądze nie będą wydane tak, żebyśmy my byli z tego zadowoleni, to będzie się działo w Warszawie. Przyjedziemy tutaj i pokażemy nasze niezadowolenie w odpowiedni sposób - zapowiedział w piątek przed Sejmem Michał Kołodziejczak, prezes AGROunii.
Przed Sejmem zorganizowano protest przeciw ustawie wypowiadającej konwencję stambulską. Posłowie mają do wyboru: albo od razu ją odrzucić, albo skierować do drugiego czytania z pominięciem sejmowych komisji.
Zarzut wzięcia udziału w nielegalnym zgromadzeniu postawiono dziennikarzowi Onetu, który relacjonował protest Strajku Kobiet nieopodal siedziby TVP.
Jestem za wolnym wyborem kobiety. Ale też za tym, aby poszukać kompromisu, prawdziwego. Takiego, który zagwarantuje, że po 2023 roku tym razem osoby popierające zakaz aborcji nie poczują się tak jak my, zwolennicy liberalizacji, czujemy się teraz: nie tylko pokonani, lecz także upokorzeni.
Przyczepa Lotnej Brygady Opozycji z antyrządowymi hasłami zablokowała wjazd do Komendy Stołecznej Policji.
Z transparentami i łopatami do śniegu mieszkańcy Wawra stawili się na protest przeciwko wybrakowanym ścianom antyhałasowym przy południowej obwodnicy Warszawy. Sami usypali kawałek muru z białego puchu, żeby zdopingować drogowców.
Komenda Stołeczna Policji kolejny miesiąc próbuje wyjaśnić, czy policjanci tłumiący uliczne protesty złamali przepisy.
Kilkoro policjantów miało otoczyć dom Wojtka, uczestnika protestów w obronie praw kobiet. Pod prokuraturą, gdzie jest przesłuchiwany, odbyła się akcja solidarnościowa. Mężczyzna został zwolniony.
"Na ulicach byliśmy 120 godzin. Wydaliśmy 5122 herbaty, 300 koców ratunkowych NRC, 100 porcji wegańskich pierożków, 240 batonów czekoladowych" - podsumowuje swoje działania ekipa ProtesTEA.
Po niespełna godzinie protestu przeciw przemocy policyjnej funkcjonariuszki i funkcjonariusze zaczęli spisywać osoby protestujące przed pałacem Mostowskich.
Policjanci nie chronią domu wiceprezesa Rady Ministrów Jarosława Kaczyńskiego przed demonstracjami Strajku Kobiet, lecz z zupełnie innego powodu - twierdzi szef policji na Żoliborzu.
W poniedziałek (1 lutego) w południe warszawscy licealiści zamierzają zablokować zdalne lekcje. To akcja solidarnościowa ze Strajkiem Kobiet.
Te wszystkie mandaty, procesy, wyroki dodają mi siły. Zasypiam wtedy spokojniej, z poczuciem spełnionego obowiązku.
Kobieta, którą po proteście 28 stycznia wywieziono na komendę do Legionowa, twierdzi, że została pobita przez policjanta.
Ogólnopolski Strajk Kobiet podsumował czwartkowy protest po publikacji wyroku TK. Padły mocne słowa pod adresem policji.
Policja podsumowała czwartkowy protest pod Trybunałem Konstytucyjnym. Mówi o kilkuset wylegitymowanych osobach i setkach wniosków o ukaranie do sanepidu za łamanie obostrzeń sanitarnych.
- Funkcjonariusze wykonali rozkazy policyjnych i politycznych zwierzchników, żeby utrzeć nosa młodym ludziom. To miało odstraszyć młodzież od kolejnych protestów w geście solidarności z kobietami - opowiada poseł Michał Szczerba (PO), który do świtu był z protestującymi pod Trybunałem Konstytucyjnym.
Nocą policja zatrzymała kilkanaście osób, które brały udział w proteście pod Trybunałem Konstytucyjnym. Część wywiozła do podwarszawskich miejscowości. Kolektyw Szpila informuje, że do jednej z nich trzeba było wzywać karetkę.
Policja nie interweniuje wobec protestujących po publikacji wyroku Trybunału Konstytucyjnego zakazującego aborcji z powodu wad płodu. Nie słychać nawet komunikatów ostrzegających, że mamy stan epidemii. To wyraźna zmiana w stosunku do poprzednich protestów.
Radni Wilanowa domagają się od drogowców natychmiastowego wypełnienia dziur w ekranach akustycznych wzdłuż południowej obwodnicy Warszawy. Zarzucają, że zabezpieczeń przed hałasem jest mniej, niż przewidywała pierwotna decyzja środowiskowa.
Prezydent Andrzej Duda pochwalił policję za jej pracę w czasie ostatnich protestów, bo jak dotąd nikt w nich nie zginął. Jego słowa wywołały falę komentarzy w internecie.
- Policjant zaczął mnie przepychać. Powiedziałem więc, że jestem dziennikarzem i proszę, żeby mnie nie dotykał. Sekundę później strzelił mi gazem prosto w oczy - relacjonuje Jędrzej Nowicki, fotoreporter "Wyborczej".
"Wobec policjantów użyto gazu, jak również rzucano w nich różnymi przedmiotami" - czytamy w komunikacie stołecznej policji na Twitterze. Nasi reporterzy widzieli lecące w stronę policji śnieżki, ale gaz? - Nikt z protestujących tego nie zrobił - zapewniają nasze źródła.
Przewoźnicy, taksówkarze i branża turystyczna protestują na błoniach Stadionu Narodowego. To pierwsza odsłona zapowiadanych na środę licznych protestów.
Czy jednak rzeczywiście przyłączy się do buntu górali i buntu innych przedsiębiorców? - Decyzje zapadną w tym tygodniu - słyszymy od ludzi związanych z tą branżą.
Zgodnie z zapowiedzią prawnik Patryk Wachowiec w sylwestrowy wieczór zorganizował zgromadzenie, które udało mu się zarejestrować w ratuszu. Policja też była na miejscu.
Protest Obywateli RP przy rondzie de Gaulle'a trwał ponad sześć godzin. Policja otoczyła obywateli kordonem. Nie chciała wypuścić nikogo, kto nie zostanie wylegitymowany. Kilkadziesiąt minut po północy policjanci odpuścili. - Przegraliście! - mówili do nich przedstawiciele Obywateli RP.
Po "spacerze" na Żoliborz - w okolicę domu Jarosława Kaczyńskiego - uczestnicy i uczestniczki protestu przenieśli się pod Pałac Kultury i Nauki, gdzie zaplanowano świetlny pokaz. Tymczasem policja spisuje uczestników i uczestniczki niedzielnego strajku, a spontaniczne protesty wybuchają pod komendami policji.
Rolnicy z Agrounii zaprotestowali na ulicy, przy której mieszka Jarosław Kaczyński, w 39. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego.
W 39. rocznicę wprowadzenia w Polsce stanu wojennego w Warszawie odbędzie się protest największych środowisk antyrządowych. Nie jest do końca jasne, czy wszystkie idą ramię w ramię. Ale na pewno przeciw wspólnemu wrogowi, jakim jest dla nich rząd PiS.
Od lipca żyję z telefonem w ręku. Od sierpnia trzymam go ze łzami w oczach - mówi Anya, studiująca w Warszawie Białorusinka. Ona i inni mieszkający w Polsce obywatele jej kraju blogują, drukują ulotki, organizują protesty. I tęsknią.
Protest kilku organizacji pod Kancelarią Prezesa Rady Ministrów. Bierze w nim udział kilkaset osób. Policja otoczyła ludzi ciasnym kordonem. Ci, którzy chcieli wyjść z kordonu, musieli się wylegitymować. Kilka osób zostało zatrzymanych, pod komendą na Wilczej odbył się protest
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.