Protestujący rolnicy przyjechali do Warszawy ciągnikami. Zablokowali ulice, rozsypali kapustę. - Kaczyński i Morawiecki doją nasze społeczeństwo - mówił lider Agrounii Michał Kołodziejczak.
W ramach protestu w wielu polskich miastach w nocy z 1 na 2 grudnia zgaśnie światło. W Warszawie na godzinę zgasła iluminacja Pałacu Kultury i Nauki.
Idziesz na protest? Koniecznie zapisz sobie Numer Antyrepresyjny. Kiedy zatrzyma cię policja, prawnicy pojadą na komendę, nawet gdyby zawieźli cię do Radomia.
Nie głośna demonstracja ze wznoszeniem okrzyków, ale cicha pikieta w formie rodzinnego spaceru odbyła się w niedzielne południe w Alejach Ujazdowskich. Jej uczestnicy protestowali przeciw forsowanemu przez PiS zaostrzeniu prawa aborcyjnego.
W niedzielę odbyła się 186. już Literiada pod pałacem prezydenckim. Protestujący przynieśli ze sobą tęczowe flagi, maseczki z błyskawicami Strajku Kobiet, plakat ze zdjęciem pozbawionego immunitetu sędziego Igora Tulei.
Ogólnopolski Strajk Kobiet szykuje się do wieczornej blokady Sejmu. Przygotowana jest także policja, na Wiejskiej rozstawiła dodatkowe barierki. - Tam, gdzie będzie taka konieczność, będziemy podejmować interwencje - zapowiada rzecznik Komendy Stołecznej Policji Sylwester Marczak.
Komenda Stołeczna Policji podsumowała swoje działania podczas poniedziałkowych (9 listopada) protestów, które rozpoczęły się pod ministerstwem edukacji. Skierowała do sądu 55 wniosków o ukaranie. Jedna osoba została zatrzymana.
W poniedziałek, 9 listopada, w Warszawie znów należy się spodziewać protestów w obronie praw kobiet. Tym razem uczestniczki zaniosą pod Ministerstwo Edukacji Narodowej tablice z grzechami ministra Przemysława Czarnka.
"Czas apeli już się skończył. PiS nie chce słuchać. Lekceważy wszystkich dookoła i od miesięcy dewastuje nasze życie" - tymi słowami politycy Konfederacji mobilizowali Polaków, głównie przedsiębiorców, do udziału w piątkowym proteście w Warszawie.
"Usłyszcie nas! Mamy dość!" to hasło inicjatywy "Bunt młodych". Protest ma się odbyć w piątek wieczorem, miejsce - rondo Dmowskiego.
Nie w stolicy, ale w podwarszawskim Otwocku odbywał się w czwartek główny protest Warszawskiego Strajku Kobiet przeciw zaostrzeniu prawa aborcyjnego. Dwa tygodnie wcześniej Trybunał Konstytucyjny wydał orzeczenie, które wywołało falę manifestacji w całym kraju.
Zrzucili ubrania i na nagich ciałach zaczęli wypisywać hasła. Performerzy zostali zatrzymani przez policję pod Pałacem Prezydenckim.
12. dzień protestów przeciwko zakazowi aborcji. Kilkadziesiąt miejsc w Warszawie było w poniedziałek od godz. 17 zablokowanych dla ruchu. Potem uczestnicy protestów przenieśli się pod Sejm, gdzie zostawili rządzącym przesłanie w postaci tzw. ściany wkurwu.
Robert Bąkiewicz pożalił się prorządowym dziennikarzom, że dostaje groźby. Wcześniej wzywał do samozwańczej Straży Narodowej, a kibole atakowali pokojowo protestujących.
Blokada Warszawy i Strajk Kobiet. W poniedziałek w całym kraju mają się odbyć blokady miast podobne do tych zeszłotygodniowych. Strajk Kobiet żąda dymisji rządu przed końcem roku.
Warszawskie sądy rejonowe przygotowują się na "wzmożony napływ" prokuratorskich wniosków o areszt a także skarg na policyjne zatrzymania. Mobilizację sędziów i adwokatów zarządziła prezes Sądu Okręgowego w Warszawie.
Na godz. 17 planowany jest największy z dotychczasowych protestów w Warszawie przeciwko zakazowi aborcji. Wyruszy z trzech miejsc: pl. Zawiszy, pl. Zamkowego i spod kancelarii premiera w al. Ujazdowskich.
- Nigdy w życiu nie robiłam protestów. Kiedy wyszłyśmy na ulicę i zobaczyłam, że jest tyle dziewczyn, że ludzie wychodzą na balkony, że powiesili transparenty, odebrało mi mowę - opowiada Kamila Feder, która organizowała protest w Wesołej.
Na piątkowy (30 października) protest w Warszawie w sprawie zakazu aborcji szykują się demonstranci z całej Polski. Komunikacja miejska będzie mieć całkowicie zmienione trasy. Zarząd Transportu Miejskiego przygotowuje kilka scenariuszy objazdów.
W komunikatorze w wersji Facebooka na komputerze nie daje się wpisać ośmiu gwiazd. Czy to forma cenzury? - pyta nasza czytelniczka Agnieszka. Odpowiadamy i podpowiadamy, jak to zrobić.
W piątek do Warszawy może przyjechać kilkadziesiąt tysięcy osób. Ma to być największa manisfestacja od początku protestów przeciwko zakazowi aborcji. O godz. 17 wyruszą trzy marsze: z placu Zawiszy, spod siedziby KPRM w al. Ujazdowskich oraz z placu Zamkowego. W całym kraju drogi mają blokować TIR-y.
W czwartek (29 października) o godz. 18 ulicami Warszawy przejdzie kolejna spontaniczna manifestacja. Tym razem o swoje prawa będą walczyć kobiety i osoby LGBT+.
Hasło Strajku Kobiet - "Wyp..." - zawisło na ogrodzeniu domu Jarosława Kaczyńskiego. Policjanci nie reagowali.
Warszawianki i warszawiacy oferują nocleg w swoich mieszkaniach wszystkim osobom, które chcą przyjechać na piątkowy protest do stolicy. Na Facebooku takich ogłoszeń jest mnóstwo.
Pracownicy Wydziału Psychologii UW zainicjowali apel do rektora prof. Alojzego Nowaka o otwarcie bram kampusu. Tak by protestujący, w razie ataku policji, mogli się tam schronić. Policjanci, bez zgody rektora, nie mogą wchodzić na teren uczelni.
Krystyna Pawłowicz po ogłoszeniu decyzji przez Trybunał Konstytucyjny Julii Przyłębskiej dostała ochronę od Służby Ochrony Państwa. Według dziennikarzy tvn24.pl to jej kierowca we wtorek zderzył się z tramwajem.
Kilkanaście punktów jest na liście żądań przedstawionej we wtorek przez Martę Lempart. Kolejny protest szykuje się "z niespodzianką" - jak zapowiada liderka Ogólnopolskiego Strajku Kobiet. I odbędzie się na ulicach Warszawy w środę, podobnie jak w innych polskich miastach.
- Sytuacja jest dramatyczna. Podejmowanie decyzji bardzo trudnych, haniebnych w środku pandemii przyczynia się do tego, co się dzieje na ulicach - mówił prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski podczas wtorkowej konferencji dot. aktualnej sytuacji w stolicy i działań podejmowanych w związku z epidemią koronawirusa.
O godz. 14 na Wiejskiej w Warszawie zaczęli gromadzić się przeciwnicy zakazu aborcji. W czasie manifestacji Marta Lempart przedstawiła postulaty, które dotyczyły nie tylko prawa do aborcji i zaprosiła na kolejny "spacer" w obronie praw kobiet.
Na widok protestu pod jednym z kościołów w Warszawie taksówkarz zahamował, wysiadł i zaczął wymyślać zgromadzonym przed świątynią kobietom. - Nie pochwalamy agresywnego zachowania - mówi przedstawicielka korporacji taksówkarskiej i informuje, że mężczyzna został już zwolniony.
W Warszawie protest odbył się na niespotykaną dotąd skalę. Tysiące osób zablokowało kluczowe ulice i skrzyżowania w mieście. Zaczęli o 16, skończyli przed północą przed siedzibą PiS. Policja nawet nie próbowała interweniować.
Już nie tylko demonstracje i spacery, ale i blokowanie dróg. W poniedziałek odbędą się kolejne protesty przeciwko orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego. Uznał on, że aborcja ze względu na nieodwracalne wady płodu jest niekonstytucyjna. Ogólnopolski Strajk Kobiet informuje, że w całej Polsce zaplanowanych jest dzisiaj ponad 100 wydarzeń.
Tysiące protestujących przyszło w niedzielę pod kurię metropolitalną przy ul. Miodowej. Stąd pomaszerowali pod Pałac Prezydencki i siedzibę Ordo Iuris. To dalszy ciąg protestow, które przez Polskę przetaczają się od czwartkowej decyzji Trybunału Konstytucyjnego de facto zakazującej aborcji.
W reakcji na orzeczenie o zakazie aborcji wydane przez Trybunał Konstytucyjny działaczki Ogólnopolskiego Strajku Kobiet zapowiadają blokady polskich miast. W Warszawie mają blokować zarówno centrum, jak i dzielnice.
W happeningu na dziedzińcu Muzeum Narodowego wzięło udział dziewięć kobiet, większość to osoby niepełnoletnie. Chcą zachować anonimowość.
Protest przeciw zakazowi aborcji w Warszawie. - Policjanci chcieli wymusić na żonie podpisanie oświadczenia, że naruszała nietykalność cielesną policjanta - mówi mąż zatrzymanej pisarki Julii Holewińskiej.
- Byłam świadkiem brutalnego potraktowania człowieka, który został wyniesiony z tłumu, przeniesiony do samochodu policyjnego, w którym, mimo że nie stawiał oporu, był przez funkcjonariusza przyduszany i zakuty w kajdanki - relacjonuje posłanka Lewicy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.
Będzie następny protest w sprawie aborcji. Strajk Kobiet zaprasza na demonstrację dzisiaj na godz. 19. Zbiórka na Żoliborzu.
Po nocnym proteście w Warszawie nadal zatrzymanych jest 14 osób, są dziesiątki wniosków o ukaranie za udział w nielegalnym zgromadzeniu i notatki do sanepidu, który może nakładać wysokie kary za nieprzestrzeganie obostrzeń związanych z koronawirusem.
Kilka tysięcy osób przeszło we wtorek Alejami Jerozolimskimi pod sejm. Stołeczni policjanci nie tylko zabezpieczali przemarsz, ale także wystawiali mandaty i wnioski do sądu.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.