Z szyldu tej restauracji promienieje pucołowate, uśmiechnięte oblicze mężczyzny. Wygląda na takiego, co umie i lubi zjeść, a życie to dla niego duża frajda. Jakże różni się od dominującej w naszej części świata wychudzonej lisiej buzi, obciągniętej pergaminową skórą.
Bar mleczny Malwa od 28 lat żywi mieszkańców Chomiczówki i podopiecznych bielańskiego OPS-u. Teraz właścicielka mówi, że przegrała z inflacją. W uratowaniu lokalu nie pomogło nawet pospolite ruszenie sąsiadów. Zdaniem właścicielki takim jak ona pomóc może tylko rząd, który jednak niewiele ma do zaproponowania.
LAS na Powiślu. Po skroniach spływają strużki potu, oczy płoną dziko. Czy nadejdzie czas uspokojenia rozfalowanych zmysłów?
- Aioli z niegdysiejszej kategorii pop-gourmet przeistoczył się w concept food, czyli fast food w wydaniu nieco bardziej błyskotkowym, taki luksus w sam raz na czas kryzysu - pisze o lokalu przy ul. Świętokrzyskiej Maciej Nowak.
Bar z prosecco, pizzeria, burgerownia i pijalnia czekolady - to niektóre z lokali, które ulokowały się w Ogrodach Ulricha, hali gastronomicznej nawiązującej kształtem do dawnych szklarni. Inwestycja obok centrum handlowego Wola Park zaczyna działać w środę, 12 października.
W tej śródmiejskiej restauracji jest taniej niż w niejednym barze mlecznym. Żeby jednak tam zjeść, trzeba wykazać się pewną inicjatywą. Najlepiej zgłosić się do posła/posłanki i poprosić o wprowadzenie.
Podjęliśmy decyzję, że od nadchodzącego tygodnia pracujemy od środy do soboty i otwieramy bar o godz. 18 - ogłosiła właścicielka lokalu na Starym Mokotowie. To nie kaprys. To konieczność.
Warszawa nabiera ostatnio barw Wschodu bardziej, niż wynikałoby to z naszego konsekwentnego, zachodnioeuropejskiego kursu i położenia na mapie. Ten lokal to kolejny na to dowód.
Polskie cukiernie znalazły się na liście najlepszych lokali tego typu na świecie, tworzonej przez byłego francuskiego dyplomatę Philippe'a Faure'a we współpracy z doświarczonymi dziennikarzami i krytykami kulinarnymi. Z dziesięciu miejsc z Polski aż siedem jest z Warszawy.
Gdy szefowa "Stołka" przekazała wynik sierpniowego głosowania PT Czytelniczek i Czytelników na lokal, który mam opisać na początku września, zrobiło mi się słabo. Charlotte?! O Dobra Pani, dlaczego mi to robisz? To mało było wyrzekań i gróźb, gdy musiałem zmierzyć się z barem P.?! Nieprzespane noce, niedopite drinki, przekrwione oczy i spocone dłonie. Po co mi po raz kolejny przechodzić przez to samo?
Jutro kusi skutecznie. Tym bardziej że to knajpa czarnogórska, a ja na bałkańskie smaki reaguję niczym Bracia Golcowie na słodycze. Kwiczę.
Ulice handlowe w centrum przegrywają rywalizację z wielkimi marketami. Za to na peryferyjnych osiedlach sklepy dobrze mają się wzdłuż ul. Światowida, al. KEN, al. Rzeczypospolitej czy Jana Kazimierza. Zdaniem analityków przyciągają klientów lepszą ofertą.
Posłuchajcie tylko: pomidorówka, schabowy, mielony, tatar. Czy to aby nie jest za mało chic jak na oczekiwania eleganckiego towarzystwa Warszawy? Czy najjaśniejsza klasa średnia stolicy da sobie radę z menu pozbawionym przegrzebków, muli i passiflory?
Po co zabijać biednego wołka, skoro jego zwłoki zostały po prostu gastronomicznie zbezczeszczone?
Są takie miejsca w Warszawie, gdzie po lody zawsze ustawia się kolejka. Adresami, gdzie są najlepsze, latem dzielą się wszyscy. Zajrzeliśmy w te miejsca i radzimy, gdzie w Warszawie iść na lody w te wakacje.
Smakując zmiany na placu pięciu rogów, ruszamy tanecznym krokiem do restauracji Prosty Temat. Ślina pieni mi się w pysku... Ale co to? Co się dzieje?!
W kawiarni ShellCafe na Woli można zatankować tylko kawę do kubka. To pierwsza kawiarnia tej sieci oderwana od stacji benzynowej. Wcześniej lokale z gazetami i hot dogami zaczął otwierać Orlen
Zarządzający nim napisali w mediach społecznościowych: "Taka jest rzeczywistość i musimy się jakoś z nią zmierzyć". Tłumaczą także, dlaczego muszą z bulwarów nad Wisłą zniknąć i kiedy planują powrót.
Do kurzych ścinków dodaje się tu fryty z mrożonek lub sinotrupi miks ryżu z makaronem i kurkumą. I jest koryto!
Zarząd Zieleni m.st. Warszawy szuka dzierżawcy fragmentu nadwiślańskich bulwarów, który w tym i przyszłym roku będzie tu prowadził działalność gastronomiczną z pojazdów typu food truck. Termin składania ofert mija w piątek, 1 lipca o godz. 10.
Po smażonej wołowinie na trybunach wybuchła euforia, a kibice rzucili się sobie w ramiona. Ale po schabowym w ręku arbitra pojawiła się żółta kartka, a przez trybuny przebiegł jęk rozpaczy. Jakim wynikiem skończył się kulinarny mecz w lokalu Roberta Lewandowskiego?
Na dachu kołysał się ogromny nadmuchiwany klaun. Pod drzwiami stały tłumy. Biało-czerwoną wstęgę rozpiętą w poprzek wejścia przeciął Jacek Kuroń. Zgromadzeni za 18 kasami kasjerzy i kucharze bili brawo.
Jeżeli coś mnie w tym lokalu dręczy, to - poza lampami światłożercami - zbyt długa karta. Lęk przed skupieniem się na jednym temacie i - w efekcie - śrubowaniem jego jakości wydaje mi się postawą bardzo polską, bo wyrażającą niepewności i kompleksy.
Fenomenem ostatniej dekady jest zielona rewolucja w polskiej gastronomii. Niegdysiejsze krwawe jatki przeistaczają się raz po raz w lokale meatfree. Tak stało się również na Hożej 62, gdzie jeszcze dekadę temu działał lokal Meat Love, którego nazwa precyzyjnie oddawała zaspokajane tu namiętności. Dzięki zaklęciu Impero (albo czemuś w tym rodzaju) zamienił się przed sześcioma laty w wegańskie sushi.
Działającemu od 33 lat barowi na Żoliborzu groziło zakończenie działalności. Rada Warszawy na wniosek wiceprezydenta Bratka zdecydowała, by wyjątkowo przedłużyć restauratorom dzierżawę. - Czemu potraktowaliśmy ich lepiej niż Prochownię? - pytali radni. A wiceprezydent powiedział, że to zapowiedź zmian w zasadach przedłużania umów z przedsiębiorcami.
To, co najciekawsze, to możliwość skosztowania rodzinnych specjałów właścicielki restauracji. I wtedy zaczyna się prawdziwa jazdeczka!
Na fejuniu tryumfy święcił profil Beka z ludzi, którzy stoją w kolejce pod Manekinem, gdzie umieszczano szydercze fotki sprzed pierwszej warszawskiej lokalizacji tej sieci.
W Simicie simit króluje, ale zachwyt budzą również tutejsze cukry, a wety z krainy tysiąca i jednej nocy rządzą europejską wyobraźnią od stuleci.
Czuli serowarzy co kilka dni obracają każdy serowy krąg, który można zjeść w Bursztynowej. Kilka lat temu byłem w Radzyniu i przyglądałem się tym karesom z zazdrością. O mnie nikt tak nie dba.
- Ale duża czy mała? - pyta dziewczyna w okienku z zapiekankami. - A jak pani nas ocenia? - odpowiada pytaniem Maciej Nowak, nasz postawny recenzent kulinarny. - To tradycyjna, półmetrowa - pada zamówienie.
Sezon już się rozkręca, a nad Wisłą w tym roku jest znacznie mniej barów. Co się z nimi stało?
W restauracjach z kuchnią indyjską bywałem w Europie najczęściej z musu, gdy z jakichś powodów towarzyskich nie mogłem odmówić zaproszeniu. Przełom nastąpił w warszawskiej Bombaj Masala. Co mnie przekonało?
Na tzw. placu pięciu rogów właśnie posadzono 22 dorodne klony. Drzewa i nowa posadzka mogą przyciągnąć turystów, ale do tego, żeby plac żył na co dzień, potrzebne są jeszcze usługi w parterach. Dlatego jakąś rolę w ożywieniu placu ma urządzająca się tam właśnie nowa restauracja.
To istny rewers dawnego SPATiF-u, który był lokalem rodzaju mężczyźnianego. Obecnie diametralnie zmienił on płeć: w Peaches Gastro Girls rządzą nim same peaches właśnie, a w menu znajdziecie wyłącznie dania wegańskie.
Lokali karmiących w Warszawie specjałami zza wschodniej granicy nie brakuje, a nasza gastronomia stoi Ukrainkami i Ukraińcami. Pracują ukryci na zapleczach, na zmywakach. Garmaż od Ukrainek ma w tym kontekście znaczenie przełomowe: ukraińskie pierogarki pracują tu od frontu. Jak im wychodzi lepienie?
Belgrad, Budapeszt, Sofia to miasta, w których jedzenie i picie nie zrujnuje przeciętnego turysty - wynika z rankingu Holidu. Najdroższym pod tym względem celem podróży jest Oslo. A na którym miejscu w tym rankingu znajdziemy Warszawę?
MACIEJ NOWAK. PEŁNĄ GĘBĄ: Nie ma co ukrywać - gastrosezam otwiera się w Fukierze na hasło: "Stoliczku, nakryj się mięsem!". Co serwuje - i za ile - szef kuchni w restauracji Magdy Gessler?
Aż 250 pasażerów będzie mógł zabrać na pokład statek wycieczkowy z koktajlbarem, który już za kilka tygodni ma zacząć kursować po Wiśle w Warszawie. Jaka będzie trasa?
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.