W czwartkowe popołudnie warszawiacy muszą się liczyć z dużymi utrudnieniami w ruchu tramwajowym. Najpierw na Gocławku wykoleił się tramwaj, a później na Żoliborzu przytomność stracił pasażer.
Zamiast rutynowej interwencji w sprawie nietrzeźwego pasażera strażnicy miejscy musieli prowadzić walkę o jego życie. Służby wezwał kierowca autobusu.
Szybka Kolej Miejska w Warszawie kosztem 140 tys. zł wyposażyła wszystkie pociągi w defibrylatory. Teraz przekonuje pasażerów, żeby nie obawiali się ich używać, niosąc pierwszą pomoc. Także kobietom, które - jak pokazały badania - mają mniejsze szanse na przeżycie, gdy wymagają reanimacji.
Błyskawiczna reakcja przechodniów ocaliła życie mieszkanki Bielan. - Gdyby nie ta pomoc, szykowalibyśmy teraz pogrzeb - mówi jej córka. Postanowiła ich odnaleźć, by im podziękować.
Akcja resuscytacyjna trwała ponad pół godziny. Udało się. "To nieprawdopodobne wzruszenie i satysfakcja, kiedy akcja kończy się happy endem" - powiedział jeden z jej uczestników.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.