To paradoks, że jedne z ładniejszych witryn na pełnym pustostanów odcinku Al. Jerozolimskich ma "ciemny sklep" Lisek. Zainspirowali się ekskluzywnym domem handlowym Vitkac.

Przechodząc Al. Jerozolimskimi nieopodal skrzyżowania z Marszałkowską wieczorem, aż zatrzymałem się z wrażenia. Przyciemnione, ciepłe pomarańczowe światło. W jednym z okien lisek wskakuje do nory, w oknie obok wyskakuje, a w kolejnym podaje torbę z zakupami. I hasło: „Lisek dostarcza zakupy nawet w 10 minut".

„Zabijanie lokalnego handlu"

To tzw. dark store, w wolnym tłumaczeniu – „ciemny sklep". W zeszłym roku pisaliśmy o tym, że Warszawę zalały takie usługi związane z internetowym handlem. Do „ciemnych sklepów" nie wchodzą klienci. Zakupy zamawia się za pomocą aplikacji, a kurierzy dostarczają je na rowerach i skuterach nawet w 10 minut, więc sklepy, a de facto magazyny, muszą być gęsto rozsiane po mieście.

Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.

Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Nie ogarniam, po kiego wała wymyślać nowe nazwy na coś, co nazwę już ma. To NIE jest "ciemny sklep". To jest MAGAZYN. Przecież to się niczym nie różni, litości...
    @milek81
    Zdecydowana większość dostawców mówi że jedzie 'w magazin'
    ;-)
    już oceniałe(a)ś
    2
    0
    Większym problemem generowanym przez dark story jest to że wbrew stwierdzeniom w artykule że "kurierzy dostarczają je na rowerach i skuterach" to ci kurierzy dostarczają jednak samochodami. I ten rodzaj dostaw promowany jest np przez Bolt - patrzcie np na reklamy na FB. I ten sam Bolt świadomie wybiera lokalizację bez żadnego parkingu dla swoich dostawców, a dostawcy 'na chwilę' parkują pod tymi magazynami i pod domami gdzie dowożą niszcząc i blokując co się da. I to bezkarnie bo SM nie robi nic, a policja nawet jak coś zrobi to sami w gazecie ich za to krytykujecie.
    Zobaczcie co się dzieje popołudniami np pod nowym darkstorem bolta na Grzybowskiej 3

    Co do wpływu władz miasta na lokalizację punktów z ciemnymi witrynami - zapraszam redaktorów na Plac Grzybowski 6 gdzie w miejscu po super sklepie Farbuś miasto utworzyło dark-biuro które ma witrynę w standardzie z Władywostoku
    @nicky-mouse

    Do kolekcji publicznych dark-store'ów mamy jeszcze dawną księgarnię Conrada wyrzuconą przez Urząd Wojewódzki, by zrobić miejsce na pudła, i oczywiście EMPiK wyrzucony przez miasto, by potem umyć ręce, przekazując budynek wojewodzie.
    już oceniałe(a)ś
    2
    0
    @nicky-mouse
    Plus dawny lokal po kawiarni Nowy Świat, w którym miasto nie potrafi nic urządzić, od kiedy wyrzuciło Krytykę Polityczną z jej knajpą
    już oceniałe(a)ś
    3
    0
    @adaml75
    No i Sofia zastąpiona przez witryny UOKiK
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    Kompletny bezsens. Taka witryna - a właściwie atrapa witryny - nie zachęci człowieka, by przystanął na chwilę.
    już oceniałe(a)ś
    7
    0
    Chyba jeśli już to "dark store'y". Dark story to raczej opis poziomu dziennikarstwa w wyborczej!
    już oceniałe(a)ś
    6
    0
    "Na przykład magazyny zgodnie z prawem powinny mieć strefę dostaw. Gdzie w przypadku takich lokali jest strefa dostaw?"

    No właśnie. Niedaleko mnie mają taki magazyn i jest wieczne zapie...nie skuterami po chodnikach.
    już oceniałe(a)ś
    5
    0
    jest bardzo prosty sposób na handel w centrum. Wypieprzyć wszystkie galerie handlowe poza granice miasta. Handel wtedy wróci.
    już oceniałe(a)ś
    5
    1
    >Nie ma już praktycznie tradycyjnego handlu. Czy na pewno tego chcemy?

    Tak. Całe życie nie cierpiałam tego, że w sklepie trzeba tłumaczyć ekspedientkom, co się chce kupić, czekać aż "trochę im się więcej ukroi", grzecznie akceptować to, że "będą winne grosika/pięć/dziesięć" (a jak się w czasach przed kartami nie daj Boże nie miało 1 grosza, to nie, trzeba robić zwrot i korektę paragonu). Pierwszym krokiem w dobrą stronę były dla mnie hipermarkety - ale one nadal miały stoiska mięsne i kasy z kasjerkami. Potem przyszły kasy samoobsługowe - ale nadal marnowało się czas na zbieranie rzeczy ze sklepu. Teraz mogę pominąć to w ogóle i zamówić z aplikacji.

    I żaden mędrek z MJN, który nienawidzi czynienia życia lepszym, nie będzie mi mówił, że tego nie chcę, a tradycyjny handel taki piękny wow wow.
    @osoba-z-Lodzi
    Możesz i ok. Tylko niech ten magazyn nie niszczy handlu i nie blokuje ruchu w centrum. A jak tak nie chcesz kupować w sklepie to poczekaj aż ci przywiozą.
    już oceniałe(a)ś
    4
    2
    Ta działalność budzi kontrowersje. ? Dystopia dzieje się na naszych oczach. Automaty zastępują ekspedientki, a aplikacje ? relacje międzyludzkie.

    Dystopia, czy utopia?
    już oceniałe(a)ś
    2
    0