W piątek w Sądzie Okręgowym w Warszawie zapadł wyrok w procesie cywilnym, który europosłanka Róża Thun (PO) wytoczyła Ryszardowi Czarneckiemu. Europoseł PiS musi przeprosić Thun za porównanie jej do "szmalcowników" - ludzi, którzy za pieniądze wydawali Żydów Niemcom. Wyrok nie jest prawomocny.
- Pan Czarnecki użył wobec mnie potwornie obraźliwych słów. Mimo że minął od tego czasu ponad rok, ludzie nadal czekają na mnie pod bramą, by obrzucić mnie wyzwiskami. Grożono mi śmiercią - mówiła Róża Thun na pierwszej rozprawie, którą wytoczyła europosłowi PiS za porównanie jej do "szmalcownika".
Róża Thun, europosłanka PO, pozywa do sądu wiceprzewodniczącego Parlamentu Europejskiego Ryszarda Czarneckiego (PiS) i Tomasza Sakiewicza, naczelnego Gazety Polskiej. - Tu nie chodzi tylko o moje dobre imię, ale także o poszanowanie pamięci o losach Polaków - mówiła Thun w warszawskim biurze Parlamentu Europejskiego.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.