Nazywano go polskim Diorem, a prowadzony przez niego dom mody nie miał sobie równych w przedwojennej Warszawie. Dziś następcy Bogusława Hersego odbudowują słynną markę. Reaktywowana firma otworzyła dwa salony w centrum stolicy.

Jeden z nich jest nieduży, 60-metrowy, i bardziej pasuje do niego nazwa butik. Mieści się w biurowcu Komisji Nadzoru Bankowego przy ul. Pięknej 20, u zbiegu z Kruczą. Oferuje wyłącznie odzież damską. Drugi, trzy razy większy, zajmuje lokal w budynku przy ul. Kruczej 51. Tutaj cały asortyment jest przeznaczony dla mężczyzn. Przy ogromnych witrynach co chwila ktoś się zatrzymuje i ogląda pokazane na wystawie garnitury, marynarki, koszule, buty czy krawaty.

– Ta wystawa jest fotografowana przez przechodniów kilka razy dziennie. Robi wrażenie – mówi Paweł Bober, który wspólnie z Janem Górskim, potomkiem założyciela Domu Mody Bogusław Herse, otworzył właśnie nowy rozdział w historii firmy.

Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.

Roman Imielski poleca
Czytaj teraz
Więcej
    Komentarze
    "futro sprowadzone z Wiednia zapragnęła mieć Aleksandra księżniczka Dołgorukow (...) Zażądała przesłania go do pałacu, nic za nie nie płacąc. Hersów nie było stać na taki prezent, a odmowa groziła więzieniem lub zsyłką"
    I wszystko szło w dobrym kierunku... a łza w oku niejednej pisowianki się zakręciła, jeśli to przeczytały...
    już oceniałe(a)ś
    17
    0
    Mógłbym wiedzieć, gdzie odbywa się to szycie ?na zewnątrz?? I kto projektuje te ubrania? Bo jak na razie po prostu nie da się kupić dobrze skrojonych polskich rzeczy. Zawsze jest, nawet minimalnie, ale konsekwentnie coś nie tak: albo materiał, albo krój albo detal.
    już oceniałe(a)ś
    6
    0
    Komisja Nadzoru FINANSOWEGO.
    Biorąc pod uwagę lokalizację to z pewnością tanio nie jest:-)
    już oceniałe(a)ś
    8
    2
    Gdzie w tym tekście jest informacja o lokowaniu produktu? Ewentualnie, kiedy był w Stołecznej tekst o autentycznie ZackRomanie, MacaroniTomato, Zarembie, albo o otwarciu salonu katowickiej Poszetki w dokladnie tym samym sklepie na Kruczej?
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    Szycie zlacane na zewnątrz, ale nie chwalą się Made in Poland. Czyli pewnie jakaś Azja. Szkoda...
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    Nie cierpię tekstów pisanych na kolanach i bez wiedzy fachowej.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    Herse wiecznie żywe ale te kanapy są obrzydliwe.
    już oceniałe(a)ś
    1
    4
    Wisła przestaje płynąć. Po 200 latach na zachodzie Polski kopiemy rów szeroki na 5 metrów i długi na 150 kilometrów, zalewamy wodą i dumnie nazywamy Wisłą, królową Polskich rzek, wmawiamy ludziom, że to ta sama rzeka, ten sam rozmach, ta sama historia. Podobnie z marką Herse.
    @Daria Gypsy
    Uczymy ludzi czytać i pisać, aby w końcu dowiedzieć się, że nauczyli się tylko czytać i pisać.
    już oceniałe(a)ś
    6
    0