Prawie pięćset autobusów zeroemisyjnych i niskoemisyjnych zakupiły w ostatnich latach Miejskie Zakłady Autobusowe w trosce o powietrze w Warszawie. To ponad trzydzieści procent taboru i inwestycje warte grubo ponad miliard złotych, a zyski to między innymi kilkanaście tysięcy ton mniej dwutlenku węgla do atmosfery. Troskę firmy wzbudzają rosnące koszty paliw, w tym alternatywnych źródeł energii - prądu i gazu ziemnego. MZA chcą dalej inwestować w zeroemisyjny tabor - pytanie jednak czy finanse na to pozwolą.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

160 autobusów elektrycznych to ilość w skali Europy imponująca. Tyle właśnie zeroemisyjnych porusza się po Warszawie dzięki wielkiej inwestycji Miejskich Zakładów Autobusowych wspomaganej przez fundusze z Unii Europejskiej. Tylko w Moskwie i Londynie porusza się więcej elektrobusów, warto jednak pamiętać, że obie metropolie są kilka razy większe od stolicy Polski.

Najważniejszymi cechami autobusów elektrycznych jest brak emisji spalin (stąd ich zeroemisyjność) oraz niemal bezgłośne działanie na poziomie zaledwie 77 decybeli. Dzięki posiadanym przez MZA autobusom elektrycznym do warszawskiego powietrza rocznie trafia o 12 tysięcy ton mniej dwutlenku węgla.

Dzięki inwestycjom w tabor elektryczny udało się praktycznie wyeliminować pojazdy spalinowe z Traktu Królewskiego i znacznie ograniczyć emisję dwutlenku węgla na kilkunastu innych trasach obsługiwanych przez elektrobusy, między innymi do Wilanowa. Właśnie tam, w sąsiedztwie rezydencji Jana III Sobieskiego znalazła się największa w stolicy ładowarka dotykowa dużej mocy. Dzięki sześciu stanowiskom dużej mocy (łącznie 2,4 megawata) kilka autobusów jednocześnie może w zaledwie kilkanaście minut uzupełnić baterie do pełnej ich pojemności i wyruszyć dalej w drogę.

Podobnych stacji ładowania jest więcej – na pętlach Browarna, Chomiczówka, Esperanto, Konwiktorska, Nowodwory, Spartańska i Szczęśliwice, a także zajezdniach „Ostrobramska", „Stalowa", „Woronicza" i „Włościańska".

Materiał promocyjny Partnera
Materiał promocyjny Partnera 

Czystszy transport w Warszawie zapewniają także autobusy gazowe. W tej dziedzinie Miejskie Zakłady Autobusowe również są krajowym liderem w zakupach tego typu niskoemisyjnego taboru. Tradycje eksploatacji pojazdów gazowych sięgają w Warszawie aż 1936 roku, natomiast po wojnie gazowce wróciły na stołeczne ulice w roku 2015. Wtedy zadebiutowało 35 pojazdów marki Solbus napędzanych skroplonym gazem ziemnym.

Od tego czasu Miejskie Zakłady Autobusowe konsekwentnie inwestują w niskoemisyjny tabor gazowy. W 2019 roku dostarczono 110 autobusów MAN Lion City na sprężony gaz ziemny, a dwa lata później setkę gazowców Solarisa również napędzanych CNG.

W 2022 roku miejska Spółka wzbogaci się o kolejne pojazdy na skroplony gaz ziemny. Po raz pierwszy będą to polskie pojazdy wyprodukowane w sanockim Autosanie. Do Warszawy w przeciągu pół roku trafi w sumie 90 przegubowców modelu Sancity.

Oprócz zakupów samego taboru konieczne były inwestycje w infrastrukturę. Nowoczesne stacje gazowe powstały na zajezdniach „Kleszczowa" i „Ostrobramska".

Dzięki kilkuset milionowym wydatkom na tabor gazowy w Warszawie spadła emisja spalin, tlenków azotu, a także cząsteczek stałych.

Miejskie Zakłady Autobusowe w 2023 roku osiągną liczbę 495 autobusów elektrycznych i gazowych i chcą w przyszłości wprowadzać do ruchu kolejne autobusy zeroemisyjne, w tym wodorowe, tak aby w roku 2050 osiągnąć sto procent tego typu pojazdów we flocie. Na pewno jednak nie pomagają w tym rosnące ceny wszelkich paliw w tym strategicznych dla Spółki oleju napędowego oraz gazu. Już w tej chwili tylko wydatki z tego tytułu wzrosły o ponad sto milionów złotych w skali roku. Problemem jest też wysoka cena i bardzo niska dostępność odpowiednio czystego wodoru, która uniemożliwia szersze inwestycje w ten najbardziej zaawansowany i najkorzystniejszy dla środowiska rodzaj alternatywnego napędu.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej