Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Przypadający 19 listopada Światowy Dzień Toalet to dobra okazja, by przypomnieć, że sedes to nie kosz na śmieci.
embed

Światowy Dzień Toalet z jednej strony przypomina, że dostęp do urządzeń sanitarnych na świecie nie jest jeszcze powszechny i jest w tej kwestii wiele do zrobienia. Z drugiej strony, tam, gdzie cywilizacja wyposażyła nas w nowoczesną kanalizację, warto ją szanować, zwłaszcza w miejscu, w którym to my - użytkownicy za nią odpowiadamy.

Tysiące kilometrów sieci – dbajmy o nią.

Materiał promocyjny PartneraMateriał promocyjny Partnera 

Stołeczna kanalizacja to ogromna, podziemna, stale rozbudowywana sieć licząca obecnie ponad 4,3 tysiąca km. Średnica największych kolektorów przekracza nawet 3 metry, natomiast przyłącza kanalizacyjne, którymi ścieki są odprowadzane bezpośrednio z budynków mają zaledwie 15 cm średnicy. Nietrudno, by takiej wielkości rurę zapchać foliową torebką czy patyczkami higienicznymi, na których zatrzymują się kolejne śmieci tworząc zwarte, trudne do usunięcia zatory. Także tłuszcze, które tężeją w niższej temperaturze, osadzają się na ścianach rur i skutecznie zmniejszają ich przepustowość. Podobne problemy stwarzają wyrzucane do toalet materiały budowlane i kleje, które opadają na dno kanału, zatrzymując inne odpady.

Warszawscy kanalarze przypominają.

Materiał promocyjny PartneraMateriał promocyjny Partnera 

Wyrzucanie śmieci do toalet może prowadzić do poważnych zatorów, których usuwanie bywa nieprzyjemne i bardzo kosztowne. Mogą one prowadzić do cofnięcia ścieków i zalania mieszkania, ogrodu lub ulicy, powodując straty materialne, a także zanieczyszczenie środowiska. Każdego roku pracownicy stołecznego MPWiK przeprowadzają ponad 1200 interwencji polegających na udrożnieniu kanałów zatkanych przez nagromadzone odpady, które nigdy nie powinny się w nich znaleźć. Nawet przedmioty miękkie takie jak chusteczki nawilżane, pieluchy, podpaski, tampony czy bandaże łączą się w rurach w mocne sploty, które zatykają kanalizację. Widać to doskonale na tzw. kratach, które w zakładach MPWiK zatrzymują największe nieczystości przed dalszym transportem ścieków do oczyszczalni. Z kolei resztki jedzenia – ogryzki, obierki z warzyw i owoców, kości i fusy od kawy i herbaty, często beztrosko wyrzucane do sedesu przyciągają gryzonie, które chętniej i liczniej gromadzą się w kanałach.

Toaleta nie trawi śmieci.

Materiał promocyjny PartneraMateriał promocyjny Partnera 

Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w m.st. Warszawie S.A od 2012 r. prowadzi akcję edukacyjną pod nazwą „Sedes to nie kosz na śmieci". Ma ona na celu zachęcenie mieszkańców do rozważnego korzystania z infrastruktury kanalizacyjnej. Tegoroczna odsłona kampanii przypomina o tym hasłem „Śmieci nie trawię". Więcej materiałów edukacyjnych spółka udostępnia na stronie www.mpwik.com.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.