Każdy ma inny gust. Był taki okres, że dużo ludzi wybierało podobne wykończenia, ale od jakichś dwóch lat, jak jest pion pięciu balkonów, to nie ma wśród nich dwóch takich samych - przekonuje administrator osiedla na Siekierkach.

Wyborcza gra z WOŚP. Wylicytuj okładkę "Tygodnika Warszawa"

"Cała moja klatka dostała pismo z administracji, że na cito mamy kupić materiały do remontu balkonu. Zanim polecę zamawiać, zapytam, może komuś coś zostało po remoncie i chce się tego pozbyć" – napisała w jednej z lokalnych grup na Facebooku Izabela z Siekierek. I wyliczyła swoje potrzeby: "dwa worki po 25 kg zaprawy klejącej elastycznej, 8 mkw. płytek mrozoodpornych, fugi 5 kg i tubki sylikonu w kolorze fugi".

Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.

Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    pierwszy zdecydowany krok do zrobienia gargamela. Każdy swoje, jak cygańska wioska.
    @Robert Frw
    Bzdura, z zewnątrz nie widać jaka jest podłoga. A zresztą i tak ludzie sobie kładą różne rzeczy na balkonach - dywaniki, drewniane deski i to nikomu nie przeszkadza. Lepiej byłoby żeby spółdzielnia położyła wszystkim po taniości i potem połowa zrywalaby te kafelki, żeby położyć własne?
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    Jak ktoś mówi o wolności, to łapię się za portfel. Jest oczywistym, że w sumie wyszłoby taniej gdyby materiały były zamówione hurtowo, takie same dla wszystkich. A i to nie licząc darmowej pracy mieszkańców przy wybieraniu i kupowaniu. Po co w takim razie w ogóle są spółdzielnia i fundusz remontowy?
    @hibabiba
    Po to, że nie musisz wybierać i zamawiac ekipy, pilnować jej, płacić. Masz tylko wybrać i kupić kafelki - wg własnego gustu i możliwości swojego portfela. Co w tym złego? U mnie tak zrobili jakieś 7-8 lat temu i ilekroć wychodzę na balkon to się cieszę że mam ładną podłogę a nie bure płytki, takie jak położył po taniości dewoper
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    Drodzy Mieszkańcy, pamiętajcie o kupnie hydroizolacji przeznaczonej na zewnątrz. Bez tego piękne kafelki i fugi po paru latach zaczną odpadać (kafle) i wykruszać się (fuga). Ważne są także okapniki i prawidłowa metoda stosowania kleju - pokrywamy zarówno płytkę jak i podłoże (metoda ?na placki? nie sprawdza się nigdzie, a już na balkonach w naszym klimacie to grzech kardynalny). Krótko mówiąc szkoda kasy na remont, jeżeli nie zastosujecie prawidłowej technologii, kafelki, fuga i klej to najmniejszy problem:)
    już oceniałe(a)ś
    11
    0
    A jak już każdy kupi swoje materiały, to niech sobie sam zrobi ten remont. A prezes spółdzielni przyjmuje w każdy trzeci czwartek miesiąca między 17 a 17.15.
    @bombadil.w.locie
    ...Jeśli akurat przyjdzie
    już oceniałe(a)ś
    3
    0
    @bombadil.w.locie
    Dla niektorych najęcie ekipy jest dużym problemem logistycznym, więc dla mnie to że mogę sobie kupić kafelki takie jak chcę a potem one mi się "same ułożą" na balkonie (bo tak to w praktyce wygląda) to nieocenione ułatwienie! Nie rozumiem krytyki tego rozwiązania bo ktoś w tej spółdzielni zachował się tak jak należało - a nie ze wszystkim tak samo byle najtaniej
    już oceniałe(a)ś
    0
    2
    Może dałoby się jeszcze znaleźć korzyść z wygody wyboru koloru płytek, ale już ich parametrów, kupowania budowlańcom kleju, fugi? Jakie to nieekonomiczne kiedy z każdego balkonu zostają resztki innych materiałów. A jeśli brak hydroizolacji, o której pisze @anjolek79 poniżej to pewnie za parę lat kolejny remoncik.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    Nie rozumiem problemu. Identycznie zrobiła moja spółdzielnia wiele lat temu. Dzięki temu kupiłam ładne kafelki, takie jak mi się podobały, zupełnie inne niż te, które leżały wcześniej. Być może komuś innemu by się nie spodobaly, a może ktoś by uznał, że były za drogie. Ale w ten sposób mam ładny balkon, taki jak mi się podoba a ktoś inny ma taki jak jemu się podoba lub najtańsze kafelki w markecie - to też może być dla kogoś ważne.
    Z zewnątrz nie widać, jaką kto ma podłogę, więc co w tym złego?
    już oceniałe(a)ś
    0
    3