Jedyną metodą, by zapobiec spadaniu rakiet na nasze terytorium, jest wysunięcie obrony powietrznej poza granice NATO - uważa gen. Stanisław Koziej. I tłumaczy, dlaczego nawet najlepsze wojska nie są w stanie chronić każdego kilometra swojej ziemi.

Aleksander Sławiński: Rakiety spadają na teren kraju, giną polscy obywatele. Wojna zawitała do naszych granic i słychać głosy krytyki, że Polska i NATO właśnie nie zdały pierwszego testu obrony przeciwrakietowej. Czy taka krytyka ma sens? Da się bronić każdej piędzi ziemi?

Gen. Stanisław Koziej*: Nie do końca ma sens, bo wynika z pomieszania pojęć. Wyróżniamy dwa typy obrony powietrznej - obronę strefową i obronę obiektową. Ta pierwsza polega na objęciu obroną całego określonego terytorium. Na przykład w czasie bitwy jest to zgrupowanie wojsk poruszające się na danym obszarze. Może też dotyczyć jakiegoś regionu kraju, a nawet teoretycznie całego państwa, jeśli kogoś na to stać.

Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.

Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Kiedyś stałem na drodze podporządkowanej grzecznie czekając, aż auta z głównej przejadą
    I wtedy jedno z tych aut (opel) wjechało w dupę drugiemu (skoda)
    Puknięta skoda oszalała, przejechała całą szosę w poprzek - i wjechała prosto we mnie
    Przyjechała policja i kierowca opla kulturalnie się przyznał, że wjazd w skodę jest jego winą, ale powiedział, że nie ma nic wspólnego z uszkodzeniem mojego pojazdu - bo to nie jego wina, że kierowca skody aż tak zgłupiał, że zaczął jechać w poprzek
    Co odpowiedział policjant?
    WYŚMIAŁ GOŚCIA
    I powiedział, że OCZYWIŚCIE TO RÓWNIEŻ JEST WYŁĄCZNIE PANA WINA!

    ...zatem świetnie rozumiem tezę, iż
    "gdyby nie agresja rosyjska, w ogóle do takiego zdarzenia by nie doszło"
    @PiekielnyPedro-dawniej.666
    A ja bym był bardziej ostrożny. Już od setek lat występują sytuacje, które dziś określa się mianem "friendly fire", kiedy to od naszego ostrzału giną żołnierze własnej lub sojuszniczej armii. Nikt nie traktuje tego, jako winy wroga, tylko szczegółowo sprawdza, prowadzi śledztwa, by mieć pewność, że to zwykła pomyłka, a nie świadome działanie, prowokacja czy zdrada. Rozumiem, że chcemy uniknąć stwierdzenia, że to wina Ukraińskich żołnierzy, ale najprawdopodobniej z takim przypadkiem mamy do czynienia.
    już oceniałe(a)ś
    3
    7
    @bigott
    No i co?
    Ten friendly fire to w tym wypadku nie jest wina Rosji?
    A czyja?
    I co tu sprawdzać?
    Czy Ukraińcy specjalnie nie pocelowali w polski traktor?
    już oceniałe(a)ś
    6
    2
    @bigott
    Pierd*****sz
    już oceniałe(a)ś
    0
    1
    @PiekielnyPedro-dawniej.666

    Pastuch kóz chce rozpętać Trzecia Wojnę Światowa.
    już oceniałe(a)ś
    0
    4
    @JimmyDore
    To on kozy też pasie?
    Myślałem, że niedźwiedzie ujeżdża...
    już oceniałe(a)ś
    4
    0
    @PiekielnyPedro-dawniej.666
    "Ten friendly fire to w tym wypadku nie jest wina Rosji?" - zapodali z rana jedynie słuszne widzenie sprawy i widzę, że wszyscy łyknęli jak młode pelikany.
    Jak w Wietnamie ginęli Amerykańscy żołnierze pod własnym obstrzałem, bo ktoś podał artylerii błędne koordynaty, to uznali że to wina Wietnamczyków? Jakoś dziwnie nie, prowadzili śledztwo, karali winnych. I tak jest za każdym razem, teraz też tak będzie. NATO z pewnością już wie co się wydarzyło, z dokładnością do setnych sekundy i jednego metra, wiedzieli od początku że to Ukraińcy, więc mówią o odpowiedzialności, nie winie.
    A Wy jak po sznurku, kazali mówić że wina rosjan, to tak trzeba i już. A co za problem z tym, że się Ukraińcy pomylili, albo że im sprzęt nawalił? Koniec świata by był? Po co jakieś dziwaczne figury medialne.
    już oceniałe(a)ś
    2
    1
    @bigott
    No bo to wina Rosjan przecież!
    Co mnie obchodzi, który Ukrainiec się pomylił i dlaczego?
    Niech to sobie sprawdzają, ale dla mnie ważne, że to wina Rosjan
    już oceniałe(a)ś
    1
    2
    @bigott
    "Jak w Wietnamie ginęli Amerykańscy żołnierze pod własnym obstrzałem, bo ktoś podał artylerii błędne koordynaty, to uznali że to wina Wietnamczyków? Jakoś dziwnie nie, prowadzili śledztwo, karali winnych. "

    ale nie grozila za to odpowiedzialnosc karna tylko dyscyplinarna co najwyzej (jesli uznano ze byl to razacy blad a nie zbieg nieszczesliwych okolicznosci)
    już oceniałe(a)ś
    0
    2
    @bigott
    nie ma znaczenia czy Ukraincy sie pomylili czy im sprzet nawalil - nawet jesli to byla ukrainska rakieta to nigdy nie zostalaby wystrzelona gdyby kacapstwo nie atakowalo Ukrainy rakietami
    już oceniałe(a)ś
    0
    2
    Kto wypłaci odszkodowania?
    Nie firma ubezpieczeniowa bo wszelkie ubezpieczenia wykluczają skutki wojny.
    Nie Rosja bo to nie ich rakieta zabiła ludzi.
    Nie Ukraina bo to wina Rosji.
    Czyli zapłaci polski podatnik.
    już oceniałe(a)ś
    5
    1
    Wczoraj za
    >Ogólnie OPL nie jest po to by ochraniać każdy m2 tylko strategiczne cele, jakieś gospodarstwo to nie cel strategiczny.
    zarobiłem sporo minusów.
    już oceniałe(a)ś
    4
    0
    rodzina powinna domagać się odszkodowania od Rosji? Przecież i tak zapłacimy za to my jako podatnicy. Jest to tragedia nieprawdopodobna ale tłumaczenie zamiast przeprosin przypomina propagandę Sowietów z zestrzelenia tego pasażerskiego samolotu z wyrzutni z terytorium Ukrainy. Swoją droga śledztwa międzynarodowe, które nie prowadzą do skazania winnych są rechotem z demokracji.
    @Yokokasta
    Odszkodowania od rosji bedzie sie domagac Ukraina, a takze inne kraje poszkodowane ekonomicznie przez rosyjska agresje. Bandyta musi zaplacic za swoje czyny.
    już oceniałe(a)ś
    3
    0
    @przekorny.dziadek
    To poza dyskusją o czym piszesz, ja stawiałam tezę odnośnie odszkodowania dla rodzin zabitych w Polsce jeśli okaże się że to rakiety sojusznicze.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    Eh?.ani nie ma w kraju ani poza nie będzie, bo nikt za szajbusów z pisu walczących zaciekle z uczciwą Europą kasą na zbrojenie nie będzie sypał?.
    już oceniałe(a)ś
    2
    0
    A czy to już dokładnie zbadane? Jak na rakietę przeciwlotniczą, to chyba zbyt duża, skoro spowodowała takie szkody, że zburzyła dom. Takie rakiety w ogóle nie są burzące. Może jednak była to ruska rakieta strącona rakietą pp-lot ukraińską i radary pokazały to jako jedno zdarzenie.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    Jak go słucham ,to ja ppor. WP mam wrażenie ,e jego strategia jest na poziomie LWP !
    już oceniałe(a)ś
    4
    7
    "objęcie kraju parasolem atomowym"
    Przecież Polska JEST objęta parasolem atomowym! Jak każdy członek NATO! Broń atomowa nie musi być na terytorium danego państwa, by było ono chronione.
    Ktoś taki jak generał musi to wiedzieć! Co ten czlowiek wygaduje??
    @RickSanchez
    Polska jest pod parasolem atomowy USA, nie NATO. To jest coś innego niż artykuł 5 traktatu
    już oceniałe(a)ś
    5
    1