Władze dzielnicy od kilku dni badają, skąd w parku na Woli tyle martwych kaczek. Nieoficjalnie słyszymy o możliwości celowego podtruwania.

„Dlaczego w parku Moczydło masowo zdychają kaczki?" – to jeden z najpopularniejszych w ostatnich dniach postów na grupie na Facebooku zrzeszającej mieszkańców Woli. Z treści ponad setki komentarzy wynika, że inni również niedawno dostrzegli w popularnym parku martwe ptactwo i dziwne zachowanie ptaków: „dziś w wodzie na najmniejszym stawie rano unosiło się 5 martwych kaczek", „dziś rano jedna pływała do góry nogami", „będąc na spacerze z psem, usłyszałem, że jedna z kaczek miała dziwne objawy. Jej głowa opadała do wody, próbowała ją podnieść, ale w końcu nie dała rady".

Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.

Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Ktoś pomylił dzielnice, wbrew nazwie, akurat te wolskie kaczki nie są niczemu winne.
    już oceniałe(a)ś
    6
    0
    Czy czasem w jakimś kościółku w okolicy nie było ostatnio sączenia nienawiści w postaci "ideologii ekologizmu"? No to macie teraz efekty, trucie kaczek, podrzucanie nabitych gwoździami kawałków kiełbasy, murowanie piskląt ptasich, trucie kotów - panbuk powiedział że tak można ponoć?
    już oceniałe(a)ś
    5
    1
    '"Dlaczego w parku Moczydło masowo zdychają kaczki?" Nieoficjalnie: ktoś je podtruwa' - pewnie jakiś kolejny piSSowski wolak wyklęty co chciał stać się przestępcą obajtkiem lub szumowskim. Może zainspirowała go historia piSSowskiego przewału na respiratorach?
    już oceniałe(a)ś
    5
    2