Kto w minionym roku zasłużył się dla Warszawy i jej mieszkańców, a kto im zaszkodził? Zaczynamy głosowanie w naszym - już 15. - plebiscycie. Bohatera i antybohatera roku poznamy pod koniec marca.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Kandydatów do Stołków i Nóg od Stołka zgłaszali dziennikarze warszawskiej „Wyborczej". To ludzie i wydarzenia, o których pisaliśmy w minionym roku. 2021 był kolejnym rokiem pandemicznym, na granicy z Białorusią mieliśmy kryzys uchodźczy, który dziś - kiedy do Warszawy codziennie przybywają setki ludzi z ogarniętej wojną Ukrainy – wydaje się niewielki.

Spośród kilkudziesięciu zgłoszeń podczas redakcyjnej dyskusji wyłoniliśmy po sześciu nominowanych w każdej kategorii. Laureatów wybierzemy w głosowaniu, w którym wezmą udział wszyscy dziennikarze. Swój Stołek i Nogę od Stołka wskażecie też Wy, nasi Czytelnicy, w głosowaniu internetowym. Można to zrobić do 28 marca do godz. 23.59.

Nagrody wręczymy podczas gali 31 marca w Skyfall Warsaw, na 46. piętrze wieżowca Warsaw UNIT przy rondzie Daszyńskiego 1. Na wysokości niemal 200 metrów nad ziemią znajduje się platforma ze szklaną podłogą, która wychyla się na zewnątrz budynku o 15 stopni. Wspaniałe widoki na Warszawę plus dreszczyk emocji u naszych gości gwarantowane.

Plebiscyt "Wyborczej". Kandydaci do Stołka 2021

Echo Investment i JEMS Architekci. W 2021 roku zakończyły się inwestycje na czteroipółhektarowym terenie dawnych Browarów Warszawskich między Grzybowską a Chłodną. W miejscu od dekad wyciętym z Warszawy wykreowano żywą, miejską tkankę z kwartałami zabudowy z usługami w parterze. Nie jest to monokultura zapadająca w letarg po godz. 17 - są tu i biura, i mieszkania, i usługi, w tym hala gastronomiczna z bardzo bogatą ofertą, która przyciąga warszawiaków i turystów. Wszystko to zrobiono z ogromnym szacunkiem dla zabytkowych obiektów, które troskliwie odremontowano i tchnięto w nie nowe życie. 

Widok zagłębionego placu przed piwnicami w dawnych Browarach Warszawskich przy Grzybowskiej
Widok zagłębionego placu przed piwnicami w dawnych Browarach Warszawskich przy Grzybowskiej  Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Grupa Granica. Gdy w sierpniu na granicy w pobliżu Usnarza Górnego grupa uchodźców utknęła między kordonami strażników w polskich i białoruskich mundurach, przecieraliśmy oczy z niedowierzania. Jak można trzymać ludzi przez kilka dni na skrawku ziemi niczyjej? Szybko okazało się, że takich przypadków będzie więcej, bo fala migracji to wyrachowany manewr reżimu Łukaszenki, na który polski rząd nie zamierza odpowiedzieć ludzkimi odruchami. Byli jednak ludzie, którzy nie siedzieli z założonymi rękami. Aktywiści niemal natychmiast ruszyli na granicę. Kilkanaście organizacji skrzyknęło się pod nazwą Grupa Granica. Zabrali śpiwory i pomoc prawną. Nocami chodzili po lasach, odnajdywali zagubionych uchodźców i oprócz jedzenia dawali im (i nam) nadzieję, że słynna polska gościnność to nie tylko legenda.

Marsz w obronie praw uchodźców 'Nikt nie jest nielegalny' w Warszawie
Marsz w obronie praw uchodźców 'Nikt nie jest nielegalny' w Warszawie  Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza

Lotna Brygada Opozycji. Aktywiści znani z antyrządowych happeningów. Nie pozwalają nam zapomnieć, że posłowie i ministrowie co miesiąc organizują na pl. Piłsudskiego miesięcznicę smoleńską. Kiedy w okolicy pomnika pojawiają się wilk i zając z bajki, delegacja z Watykanu albo tekturowe schody z napisem „Gdzie jest wrak?" , wiadomo, że to akcja LOP. Widać ich nie tylko na miesięcznicach. Gdy Sejm zajmował się „lex TVN", na rondzie de Gaulle’a wywiesili baner z logo stacji. W rocznicę stanu wojennego pojawili się pod domem prezesa PiS, żeby go "obudzić i internować".  Brygada jest nie tylko pomysłowa, ale i zdeterminowana w walce o prawa obywatelskie. Aktywiści byli ściągani z drzew i dachów budynków przez antyterrorystów, zatrzymywani przez policję i zakuwani w kajdanki, przetrzymywani w areszcie, stawiani przed sąd.

Aktywiści Lotnej Brygady Opozycji i grupy Cień Mgły zbudowali w miesięcznicę smoleńską tekturowe schody na pl. Piłsudskiego
Aktywiści Lotnej Brygady Opozycji i grupy Cień Mgły zbudowali w miesięcznicę smoleńską tekturowe schody na pl. Piłsudskiego  Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Miasto Jest Nasze. Nominacja za akcję „Chodzi o życie". Warszawscy społecznicy od lat walczyli o poprawę bezpieczeństwa ruchu drogowego. Przekonywali, że należy ograniczyć prędkość także w godzinach nocnych, przyznać pierwszeństwo pieszym już w momencie wchodzenia na pasy i podwyższyć mandaty dla piratów drogowych. Organizowali happeningi i konferencje prasowe przed Sejmem , Kancelarią Premiera, Pałacem Prezydenckim i ratuszem. Mierzyli prędkość na wielu ulicach Warszawy – wyniki były zatrważające: zamiast 50 km na godz. rekordzista przed siedzibą premiera pruł 106 km na godz. Najpierw rząd, a potem parlament zaostrzył kary dla piratów drogowych. Od razu zaczęła spadać liczba rannych i zabitych w wypadkach. To wielki sukces także MJN.

Aktywiści Miasto Jest Nasze podczas konferencji prasowej o zaniedbaniach policji w sprawie bezpieczeństwa na drogach przed Pałacem Mostowskich
Aktywiści Miasto Jest Nasze podczas konferencji prasowej o zaniedbaniach policji w sprawie bezpieczeństwa na drogach przed Pałacem Mostowskich  Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Bart Staszewski, aktywista LGBT. Nominacja za to, że niestrudzenie – i skutecznie! – walczy z propagandą uderzającą w osoby LGBT. Przy wjazdach do różnych polskich miejscowości, które przyjęły homofobiczne uchwały przeciwko tzw. ideologii LGBT, wieszał tablice z hasłem „Strefa wolna od LGBT". Prorządowe media rozpętały na niego nagonkę, a policja wszczynała sprawy po zawiadomieniach Ordo Iuris i posłów PiS. Wszystkie już się zakończyły.  „3 uniewinnienia, 3 umorzenia i 1 odmowa. Co do reszty policja odmówiła wszczęcia postępowań. Krótko mówiąc: WYGRAŁEM!" – informował. Za akcję z tablicami trafił na listę wschodzących liderów tygodnika „Time".

Bart Staszewski ze znakiem, który stworzył
Bart Staszewski ze znakiem, który stworzył   Fot. Przemyslaw Stefaniak / Przemyslaw Stefaniak

Prof. Piotr Suwalski, kardiochirurg z kliniki MSWiA. Młoda kobieta tuż po porodzie umierająca na COVID-19, zakażone koronawirusem kobiety w ciąży, pacjenci kwalifikujący się do przeszczepu płuc, którego mogliby nie dożyć – takim osobom w minionym roku pomógł zespół prof. Suwalskiego. Klinika kardiochirurgii w szpitalu MSWiA to jeden z nielicznych ośrodków w Polsce, w którym prowadzi się innowacyjną terapię ECMO. Dzięki niej uratowano kilkadziesiąt chorych na COVID-19, którym nie pomagał nawet respirator. Z mobilnym zespołem ECMO prof. Suwalski latał do pacjentów w całej Polsce w stanie tak skrajnym, że nie można ich było transportować.

Prof. Piotr Suwalski, kardiochirurg ze Szpitala MSWiA w Warszawie
Prof. Piotr Suwalski, kardiochirurg ze Szpitala MSWiA w Warszawie  Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

>>>>  TUTAJ ZAGŁOSUJESZ NA KANDYDATA DO STOŁKA

Plebiscyt "Wyborczej". Kandydaci do Nogi od Stołka 2021

Członkowie warszawskiego Klubu „Gazety Polskiej". Pod osłoną nocy zdewastowali ponad sto wykutych w piaskowcu tablic pamięci zaprojektowanych w końcu lat 40. XX w. przez rzeźbiarza Karola Tchorka. Znajdują się one w miejscach walk i martyrologii mieszkańców Warszawy w czasie drugiej wojny światowej, przede wszystkim egzekucji dokonanych przez okupantów. Prawicowi wandale dokonali chałupniczych korekt tablic – mocnym klejem przylepili na nich piankowe plakietki z napisem „Niemcy", zasłaniając słowo „hitlerowcy". Nazwali to „akcją patriotyczną". Przewodniczący warszawskiego klubu „GP" Adam Borowski komentował: „Te tablice przekłamywały rzeczywistość. Niemcy w ten sposób chcą oddalić od siebie poczucie winy, zatrzeć obraz historyczny". Stołeczny konserwator zabytków ocenił, że renowacja tablic będzie kosztować ponad 700 tys. zł.

Jedna z tablic z naklejoną plakietką z wyrazem 'Niemcy'
Jedna z tablic z naklejoną plakietką z wyrazem 'Niemcy'  Fot. Adam Stępień / Agencja Wyborcza.pl

Edyta Górniak, piosenkarka, celebrytka. Nominujemy ją za szerzenie głupot na temat szczepień i  pandemii. To jedna z największych gwiazd antyszczepionkowców i koronasceptyków. Zadeklarowała, że woli „odejść z tego świata, niż dać komukolwiek wstrzyknąć w mój organizm cokolwiek, czego ja nie znam, nie posiadam wiedzy, żeby pójść do laboratorium i analitycznie sprawdzić". Przekonywała, że w szpitalach leżą statyści, a pandemia jest mistyfikacją Billa Gatesa. Gdy spotkała się z krytyką środowisk naukowych, skwitowała: „Wy barany bezmyślne!". Prof. Andrzej Matyja, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej, skwitował: „Zacytuję Marka Twaina: »Lepiej milczeć i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości«".  

Edyta Górniak
Edyta Górniak  Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Wyborcza.pl

Jan Józef Kasprzyk, szef Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych. To on znalazł fortel, by obejść werdykty sądów kilku instancji, które odmówiły rejestracji Marszu Niepodległości jako wydarzenia cyklicznego, dzięki czemu legalnie przeszedł on przez Warszawę. Przemarsz narodowców próbował sądownie zatrzymać stołeczny ratusz. Gdy to się udało, Kasprzyk wyciągnął do narodowców pomocną dłoń i ogłosił, że nadaje marszowi charakter państwowy . Oznaczało to, że nie trzeba go już nigdzie zgłaszać, bo wydarzenie państwowe nie podlega przepisom ustawy o zgromadzeniach. Kasprzyk zabiega też o to, żeby odebrać miastu Powązki Wojskowe i uczynić je państwową nekropolią narodową .

Szef Urzędu ds Kombatantów Jan Józef Kasprzyk
Szef Urzędu ds Kombatantów Jan Józef Kasprzyk  Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

Zbigniew Leszczyński, komendant straży miejskiej. Za nieudolność tej formacji w walce z patoparkowaniem i łamaniem przepisów ruchu drogowego w Warszawie. Mieszkańcy, którzy zgłaszają nieprawidłowo zaparkowane samochody, godzinami czekają na interwencję strażników, a przyjazd holownika to niecodzienne wydarzenie. Najbardziej skuteczną zaporą przed zastawianiem chodników pozostają szpalery słupków. Strażnicy nie są w stanie upilnować przestrzegania zakazu ruchu na remontowanym „placu pięciu rogów"  w Śródmieściu, który docelowo ma być deptakiem. Zamiast wlepiać mandaty, udzielają pouczeń. Zbigniew Leszczyński stoi na czele straży miejskiej od ponad 15 lat, to były kierowca poprzedniej prezydentki miasta Hanny Gronkiewicz-Waltz. Jego podwładni mają głodowe zarobki, przybywa wakatów.

Zbigniew Leszczyński, komendant warszawskiej straży miejskiej
Zbigniew Leszczyński, komendant warszawskiej straży miejskiej   Fot. Adam Stępień / Agencja Wyborcza.pl

Jakub Lewicki, wojewódzki konserwator zabytków. Gdy obejmował urząd, wiązano z nim wiele nadziei. Jest historykiem sztuki, merytorycznie dobrze przygotowanym do swojej funkcji. Szybko jednak okazało się, że jest urzędnikiem słabym, ulegającym naciskom polityków. Jego urząd cechuje niebywała chwiejność decyzyjna, której najlepszym przykładem jest uzgodnienie projektu przebudowy tzw. placu pięciu rogów, po czym zatrzymanie trwającego już remontu, gdyż nagle nabrał wątpliwości co do tego, czy sadzone tu drzewa nie są za duże . Jego decyzje blokowały też inne ważne miejskie inwestycje, jak woonerf na ul. Środkowej czy montaż fotoradarów na moście Poniatowskiego.

Prof. Jakub Lewicki, wojewódzki konserwator zabytków
Prof. Jakub Lewicki, wojewódzki konserwator zabytków  Fot. Adam Stępień / Agencja Wyborcza.pl

Konstanty Radziwiłł, wojewoda mazowiecki. Aktywny uczestnik walki o Szpital Południowy między władzami Warszawy a Ministerstwem Zdrowia. Po powołaniu rządowej pełnomocniczki do zarządzania dotychczas miejskim szpitalem przekonywał, że miasto nieudolnie nim kierowało. Ratusz ripostował, że wojewoda jedynie wydaje nierealne polecenia otwierania kolejnych łóżek. Na to samo skarżyli się dyrektorzy innych szpitali. Wojewoda wsławił się ponadto: uchyleniem zakazu poruszania się po ulicach miasta furgonetek z homofobicznymi hasłami i zdjęciami rozerwanych płodów i krucjatą przeciw nazwie ul. Warsowin na Okęciu, która jego zdaniem łamie ustawę o wychowaniu w trzeźwości.

Wojewoda mazowiecki Konstanty Radziwiłł
Wojewoda mazowiecki Konstanty Radziwiłł  Fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Wyborcza.pl

>>>  TUTAJ ZAGŁOSUJESZ NA KANDYDATA DO NOGI OD STOŁKA

Regulamin plebiscytu znajduje się TUTAJ .

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej na ten temat
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
Klęska urodzaju z tymi nogami - wszyscy są tak żałośni, że trudno wybrać największą łajze.
już oceniałe(a)ś
32
1
A gdzie nasz najjaśniejszy brylant w koronie: minister Czarnek?
już oceniałe(a)ś
8
0
Dziwi mnie ze miasto nie chce jednym ruchem zlikwidować 2 problemów1. Nielegalnego parkowania i braku pieniędzy w budżecie. Zatrudniamy 2 sm, wystawiają po 40 mandatów dziennie 300 zlx 20 dni =240 000/mc.pokrywa to ich wynagrodzenie i jeszcze 200 000 zostaje w budżecie.
już oceniałe(a)ś
10
2
A może by przyznać nagrodę kanadyjskiemu premierowi Justinowi Trudeau, a antystołka Trumpowi, bo swoją polityką wyznaczają (nie)standardy dla Warszawy? Bo niewiele więcej z miejskością Warszawy mają do czynienia nominacje Grupy Granica, Lotnej Brygady Opozycji, Barta Staszewskiego, Piotra Suwalskiego, Edyty Górniak czy Jana Kasprzyka. Owszem, w czymś się wyróżnili na plus lub minus, ale trwałego skutku dla Warszawy z ich działalności nic nie wynika. To czysta polityka ze strony Wyborczej, by jednych promować, drugich dołować z uwagi na politykę, a nie warszawskość. Dostosowując się do poziomu nominacji, proponuję uzupełnić nominacje w obu kategoriach o ojca świętego Franciszka za wywieranie presji na zmianę mentalności warszawskich księży oraz za niedostateczną presję na zmianę mentalności warszawskich księży. Papież wie, gdzie jest Warszawa, a nawet raz był niedaleko, bo w Częstochowie, czyli się kwalifikuje wg. kryteriów warszawskości gazety Stołecznej.
@pcc

Cierpisz, ponieważ znowu twoje ukochane pisiaki są gnębione? Ach, nie ma to jak fałszywie troszczyć się o Warszawę i jednocześnie kochać prezesapana forsującego Polski Ład, który w stylu putinowskim ma zabić samorządowość w Polsce...

Pole zakrzywiania rzeczywistości ma 1520% i dalej rośnie. Miewasz mokre sny o Przyłębskiej.
już oceniałe(a)ś
2
5
A 2022 nominuje ksieciunia Radziwiłła.
już oceniałe(a)ś
3
0
Nogę dałbym Red. Osowskiemu za jego twórczość na łamach tego portalu.
@kac
To jest właśnie problem. Część tekstów jest ok, a część totalne gnioty. I jeszcze nachalne promowanie miasto jest nasze?Stołeczna nie ma jakiegoś ?dyrektora? który to czyta? Czemu uważa się czytelników za głupków?
już oceniałe(a)ś
6
3
Czy tylko u mnie zamiast formularza głosowania pojawia się za każdym razem "Wystąpił nieoczekiwany błąd. Spróbuj ponownie później."? To samo było w poprzednim głosowaniu nt. inwestycji europejskich.
@kocimir

(Przeglądarka Opera, Windows 10)
już oceniałe(a)ś
0
0
@kocimir
O ho, prostolinijniak. Wyborcza zatrudnia sztuczną inteligencję, która jak w sklepach internetowych wychwytujących klientów potencjalnie wysokomarżowych by im zaproponować wyższe ceny i kilka niepotrzebnych zakupów, na podstawie danych, które wysyła twój komp przy logowaniu ocenia, czy zagłosujesz słusznie czy niesłusznie i od tego uzależnia, czy ci umożliwi głosowanie czy nie.
już oceniałe(a)ś
0
5
Dlaczego nie mogę zagłosować na oszołomów z MJN w kategorii Noga od Stołka?
@Gonzoe
Właśnie. Zawsze się podczepiają pod cudze inicjatywy, a lud to kupuje.
już oceniałe(a)ś
4
2