Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W czwartek rano (2 września) na konferencji pod Ministerstwem Obrony Narodowej posłanki Małgorzata Tracz i Urszula Zielińska (KO, Zieloni) ogłosiły, że złożą zawiadomienie do prokuratury w sprawie budowy płotu na granicy polsko-białoruskiej.

Chodzi o ogrodzenie z drutu ostrzowego, którego budowę przez wojsko zarządził minister MON Mariusz Błaszczak w reakcji na sytuację na granicy z Białorusią. Płot ma 2,5 metra wysokości, pod nim rozłożone są trójwarstwowe zasieki z drutu ostrzowego. Jego budowa zaczęła się 25 sierpnia.

Płot Błaszczaka na granicy z Białorusią. Małgorzata Tracz: To wnyki

Konferencja odbyła się w towarzystwie aktywistów partii Zielonych, którzy rozwinęli przed budynkiem MON rolkę drutu ostrzowego typu concertina, takiego samego jak ten, który znalazł się na granicy.

2.09.2021. Konferencja prasowa posłanek Magdaleny Tracz i Urszuli Zielińskiej pod Ministerstwem Obrony Narodowej, w sprawie budowy płotu i zasieków wzdłuż granicy polsko-białoruskiej w Puszczy Białowieskiej2.09.2021. Konferencja prasowa posłanek Magdaleny Tracz i Urszuli Zielińskiej pod Ministerstwem Obrony Narodowej, w sprawie budowy płotu i zasieków wzdłuż granicy polsko-białoruskiej w Puszczy Białowieskiej Fot. Piotr Malich / Partia Zielonych

– Ten płot to nic innego jak wnyki. Te wnyki zostały wyłożone na ludzi, co samo w sobie jest okrutne i niehumanitarne, ale są one także ogromnym zagrożeniem dla zwierząt. Dlatego złożymy zawiadomienie do prokuratury odnośnie do możliwości popełnienia dwóch przestępstw – mówiła na konferencji posłanka Małgorzata Tracz.

I wyjaśniła: – Zgodnie z prawem łowieckim stosowanie wnyków jest zakazane i jest przestępstwem, za które grozi do 5 lat więzienia. Natomiast zgodnie z rozporządzeniem Ministerstwa Infrastruktury korespondującym z prawem budowlanym drut ostrzowy może być zamieszczony na wysokości nie mniejszej niż 180 cm. Na granicy polsko-białoruskiej taki drut jest tuż przy ziemi. Naszym obywatelskim obowiązkiem jest zgłosić to do organów ścigania, co też uczynimy.

Urszula Zielińska: Czy na granicy już giną zwierzęta?

Posłanka Urszula Zielińska ogłosiła na konferencji, że w imieniu partii Zielonych złoży dziś do wicepremiera ds. bezpieczeństwa listę pytań dotyczących budowy płotu.

2.09.2021. Konferencja prasowa posłanek Magdaleny Tracz i Urszuli Zielińskiej pod Ministerstwem Obrony Narodowej, w sprawie budowy płotu i zasieków wzdłuż granicy polsko-białoruskiej w Puszczy Białowieskiej2.09.2021. Konferencja prasowa posłanek Magdaleny Tracz i Urszuli Zielińskiej pod Ministerstwem Obrony Narodowej, w sprawie budowy płotu i zasieków wzdłuż granicy polsko-białoruskiej w Puszczy Białowieskiej Fot. Piotr Malich / Partia Zielonych

Te pytania to m.in.:

  • Czy przed budową płotu przeprowadzono jakąkolwiek analizę prawną dotyczącą zgodności tej budowy z prawem łowieckim i budowlanym?
  • Czy przeprowadzono jakąkolwiek analizę bezpieczeństwa dla ludzi i zwierząt? Czy rozmawiano z naukowcami?
  • Czy urzędnicy straży granicznej otrzymali jakiekolwiek instrukcje, jak postępować, gdy napotkają na martwe lub ranione zwierzęta?
  • Czy na granicy polsko-białoruskiej dziś już giną zwierzęta na granicy i jeśli tak, to ile ich zginęło?

"Krew tych zwierząt będzie miał na rękach minister Błaszczak"

O katastrofalnych skutkach, jakie "wnyki Błaszczaka" będą miały dla gatunków zwierząt żyjących w Puszczy Białowieskiej, szczególnie tych zagrożonych, pisaliśmy już w "Wyborczej" w ubiegłym tygodniu. O zagrożeniach, jakie budowa płotu stwarza m.in. dla populacji rysi, wilków i niedźwiedzi, mówił prof. Rafał Kowalczyk z Instytutu Biologii Ssaków PAN.

Na konferencji Magdalena Gałkiewicz z partii Zielonych wyliczyła: – Rysi mamy w Polsce dzisiaj zaledwie 200 osobników. Brak możliwości mieszania się genów będzie skutkował chowem wsobnym i w konsekwencji zanikiem tego gatunku na naszym terenie. Podobna sytuacja tyczy się żubrów, niedźwiedzi, które już dzisiaj borykają się z wielkimi problemami wynikającymi z małej puli genów. Wilki będą odcięte od pożywienia. Prawdopodobnie zaczną polować na zwierzęta gospodarskie w pobliskich wsiach, co dalej nakręci nagonkę na te zwierzęta.

Przypomniała też, że w obliczu ogłoszenia stanu wyjątkowego o cierpieniu zwierząt wkrótce nie będziemy nawet wiedzieć. Tymczasem "każda próba przedostania się tych zwierząt przez wnyki będzie się kończyła ich konaniem w cierpieniu". – Krew tych zwierząt będzie miał na rękach minister Błaszczak – podkreśliła aktywistka.

Wojskowi o konstrukcji płotu na granicy

W rozmowie z Onetem na niebezpieczeństwa związane z budową płotu z drutu ostrzowego, czyli concertiny, której polska armia zaczęła używać na misjach w Iraku i Afganistanie, zwrócili uwagę również wojskowi. 

"Jeśli gdziekolwiek są budowane płoty, to concertina jest wieszana na górze. Utrudnia ona przejście ludziom, ale nie powoduje uszczerbku na życiu i zdrowiu zwierząt" – mówił gen. Mieczysław Gocuł, były szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego. I dalej: "Czekałem, aż w tej sprawie głos zabiorą Zieloni. Naprawdę żal będzie patrzeć, jak na ten płot Błaszczaka będzie wpadała zwierzyna i w bólach umierała w zwojach concertiny. Krew tych zwierząt będzie miał na rękach minister obrony. Tak budowany płot to zwykłe barbarzyństwo".

"Jeśli ktoś będzie uciekał przez granicę z Białorusią i wpadnie w concertinę, to może już się nie wyplątać. Jego zwłoki zostaną znalezione, jak teraz znajdowane są zwłoki zwierząt" – dodawał były szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.