Czy nasze społeczeństwo się starzeje? Czy polska wieś się wyludnia? Jak zmienia się model polskiej rodziny i co z tym kryzysem demograficznym? Zapraszamy do oglądania pierwszej z naszego cyklu debat spisowych.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Od 1 kwietnia trwa Narodowy Spis powszechny Ludności i Mieszkań. Udział w nim wziąć musi każdy, każdy z nas musi tym samym odpowiedzieć na wiele pytań, dotyczących nas samych, naszych rodzin, a także naszego miejsca zamieszkania. Spis to jednak nie tylko statystyka, suche liczby i obowiązek, który musi wypełnić każdy z nas. To z jednej strony narzędzie pozwalające kształtować polityki lokalne, regionalne, krajowe, a nawet międzynarodowe, z drugiej zaś to jedyne tak szeroko zakrojone badanie pozwalające nam dowiedzieć się, jak zmienia się społeczno-demograficzny obraz Polski.

O tym wszystkim porozmawiamy podczas cyklu trzech debat organizowanych przez "Gazetę Wyborczą" wraz z Urzędem Statystycznym w Warszawie. Pierwsza, pod hasłem "Ilu nas jest", już dzisiaj, 21 lipca, o godz. 18. Naszymi gośćmi będą: 

Dorota Szałtys, dyrektor Departamentu Badań Demograficznych GUS, 

prof. Irena Kotowska z Instytutu Statystyki i Demografii Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, honorowa przewodnicząca Komitetu Nauk Demograficznych PAN,

Andrzej Porawski, dyrektor Biura Związku Miast Polskich,

prof. Monika Stanny, dyrektor Instytutu Rozwoju Wsi i Rolnictwa Polskiej Akademii Nauk.

Transmisję można oglądać na wideo poniżej oraz na Facebooku "Gazety Wyborczej". Kolejne debaty - w sierpniu oraz wrześniu.

Zapraszamy!

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Jadę dziś pociągiem i widzę reklamę, która zachęca do przyznawanie się, że jest się Kaszubą. W praktyce:
    1 pytanie - jakiej jesteś narodowości? Odp. polskiej.
    2 pytanie - do jakiej innej narodowości się poczuwasz? Odp. do kaszubskiej.
    I wyjdzie, że u nas sami Polacy.
    Inne pytanie - o religię. O ile wiem, to Konstytucja gwarantuje mi, że jest to moją sprawą i kaczorom nic do tego.
    Inne pytanie zdaje się pyta o pralki, komputery itp. Odpowiedz kaczorom, a jutro opędzlują Twoje mieszkanie. Przesadzam? Tajemnica? A gdzie była tajemnica u przestępcy Dworczyka? A u skazanego Morawieckiego? Wierzycie w tajemnicę GUS? Toście głupsi, niż ustawa przewiduje (tak się u nas mówi).
    I tak właśnie wygląda cały ten spis.
    już oceniałe(a)ś
    5
    0
    Jestem obecnie rachmistrzem i mogę powiedzieć jedno: przeprowadzanie tego całego spisu wygląda bardzo marnie. Na Ursynowie w Warszawie, gdzie dostałem najwięcej adresów do spisania wygląda to tak jeszcze, jeszcze (przy jednak może gdzieś połowie przypadków odmowy podania danych), natomiast w tzw. miasteczku Wilanów - czyli jak to zwą pisowcy Lemingradzie - odmowa podawania danych jest niemal totalna. No i oczywiście i tu i tam do mnóstwa osób absolutnie nie można się dodzwonić - mimo dziesiątek prób. Dorzucić można byłoby do tego problemy techniczne, niekiedy w praktyce uniemożliwiające prowadzenie spisu (było np. tak, że nie dało się wpisywać numeru pesel, co wykluczało kontynuowanie spisywania danej osoby), choć te, trzeba przyznać, zostały częściowo przynajmniej naprawione (choć też nie do końca - nie da się u mnie przeprowadzić spisu zamiejscowego, co czasem bywa przecież przydatne). Jak cały ten spis tak wygląda, to dziękuję bardzo. Nie wiem, ile to wszystko będzie warte.
    @BartekKozlov
    Peselu nie podaję obcym osobom i w żadnych ankietach. Nie mam zamiaru spłacać cudzych kredytów. GUS mógł inaczej wymyślić identyfikację obywatela.
    już oceniałe(a)ś
    6
    1
    @BartekKozlov
    DZwoń, dzwoń. Od obcych numerów telefonów nie odbieram. I wszystkim radzę to samo.
    już oceniałe(a)ś
    2
    0
    @Paragtaf22
    PESEL podany jest już na urządzeniu spisowym (smartfonie). Podobnie jak imię (choć tylko pierwsze), nazwisko i adres.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    Jedną rzeczą jest w co wierzą profesorowie a drugą to, co mogą sobie wyniuchać służby specjalne jeśli chcą.
    już oceniałe(a)ś
    2
    0
    Do mnie zadzwoniła miła pani. Miała prawie wszystkie dane na mój temat łącznie z PESEL . Mego męża też. Niektóre pytania są bardzo osobiste. Nie wiem do czego to może służyć.
    @ejak
    Do tego by później twoje dane można było przez 50 lat przechowywać i dowolnie sprzedawać wszystkim zainteresowanym. GUS kłamie, że dane są anonimizowane i zostaną przekazane nie tylko do wszystkich urzędów, ale do wszystkich firm królika, wystarczy skinienie ręką ministra bez żadnego trybu.

    Wymóg spisu, jest złamaniem podstawowego prawa człowieka, do możliwości odmowy składania zeznań przeciwko samemu sobie.
    już oceniałe(a)ś
    3
    0
    Jest to bezprawne działanie, łamiące podstawowe prawa człowieka. Mam prawo odmówić składania zeznań obciążających mnie lub moją rodzinę, a nieanonimowe dane z GUS(anonimizacja danych w GUS to zwyczajna ściema) mogą zostać przekazane wszystkim zainteresowanych, w tym sprzedawane prywatnym firmom i różnym oszustom.
    już oceniałe(a)ś
    1
    0