Wystarczy przespacerować się brzegiem rzeki od mostu Poniatowskiego do Cypla Czerniakowskiego: ani śladu po kontenerach letnich klubokawiarni. Wygasły im trzyletnie umowy na dzierżawę. Chodzi o Miami Wars, Pomost 511, Cud nad Wisłą, Rejs, Grunt i Wodę, Hocki Klocki i Babie Lato. Wiosna za pasem, a ratusz wciąż nie rozpisał nowego konkursu. Właściciele klubokawiarni nie wiedzą, czy mają szansę na powrót nad rzekę.

Dla części mieszkańców Powiśla, głównie z ul. Górnośląskiej, miejscówki nad rzeką to przekleństwo.

Pozostało 82% tekstu
Wyczerpałeś już limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu

Bądź na bieżąco - kup cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych
i wszystkich magazynów Wyborczej