Kłopoty ze śmieciami omawiano wczoraj na sesji sejmiku Mazowsza. Wicemarszałek Janina Orzełowska mówiła: – Mamy dramatyczną sytuację w regionie warszawskim. Tylko jedna instalacja może legalnie działać. Pozostałe mają uchylone pozwolenia zintegrowane.

Bez nich zakłady (sortownie czy składowiska) nie powinny przyjmować śmieci. Pozwolenia to rodzaj urzędowej licencji, dzięki której wiadomo, że firma przestrzega przepisów o ochronie środowiska i działa według najlepszych technologii. – Stoimy przed groźbą, że część instalacji nie będzie odbierać śmieci w regionie warszawskim.

Pozostało 84% tekstu
Wyczerpałeś już limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu

Bądź na bieżąco - kup cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych
i wszystkich magazynów Wyborczej