Najbardziej jaskrawy przykład tej skrupulatnej działalności PiS-owskiego wojewody to budowa nowego łącznika drogowego między Wilanowem a Ursynowem. Obiema dzielnicami rządzili do wyborów burmistrzowie z PO. Inwestycja wkraczała właśnie w ostatnią fazę pracy, gdy w maju tego roku Zdzisław Sipiera zakwestionował m.in., że w pozwoleniu padło słowo „ulice” zamiast „drogi”, a zamiast „miasto st. Warszawa” powinno być „Prezydent m.st. Warszawy”. Wywołało to oburzenie w stołecznym ratuszu: – Tak błahe omyłki pisarskie podwładni wojewody mogli skorygować bez wstrzymywania budowy.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej