– W jednej kadencji w Madrycie oddali aż 50 km metra. W Warszawie PO w jednej kadencji buduje 3 km. Musimy przełamać ten imposybilizm. Jeśli zostanę prezydentem, od razu przystąpię do budowy trzeciej i czwartej linii metra – mówił wczoraj Patryk Jaki w Madrycie, gdzie spotkał się z byłym burmistrzem. Kilka tygodni temu w Sofii także tamtejszą budowę metra stawiał za wzór.

Kampania kandydata PiS obfituje w bon moty („Nie mówcie mi, że się nie da”), zagraniczne eskapady, ale nie przynosi mu sondażowych zysków.

Pozostało 81% tekstu
Wyczerpałeś już limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu

Bądź na bieżąco - kup cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych
i wszystkich magazynów Wyborczej