Taki termin podał w środę Mariusz Szpikowski, dyrektor Państwowych Portów Lotniczych. Ostateczną decyzję ma podjąć jednak Ministerstwo Infrastruktury. Konieczne jest też porozumienie z wojskiem, którego jednostka lotnicza stacjonuje na radomskim lotnisku. Poza tym Szpikowskiego czeka jeszcze przejęcie pełnej kontroli nad spółką lotniskową, która należy teraz do władz Radomia. – Koszt nie musi być duży. Będziemy chcieli wykorzystać obecną sytuację tego lotniska – stwierdził.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej