Życie na basenach

2/10

fot. Zbyszko Siemaszko

Nie jestem pewien czy zdjęcie to powstało na nowym basenie Warszawianki na Mokotowie, czy raczej na basenach Legii przy Łazienkowskiej jak to opisano w albumie NAC-u. Siemaszko fotografował obydwa. Baseny na Warszawiance były nowe. Otwarto je w początku lat 60. Tymczasem, basen Legii to legenda stolicy tamtych czasów. Powstały jeszcze przed wojną i ujmowały wówczas pięknem architektury. W 1956 r. został rozbudowany uzyskując nową trybunę i kolejny 25 metrowy basen. - Chodzili tam wszyscy, którzy mieli instynkt towarzyski. Tłumy młodych ludzi, raj - opowiadała mi aktorka Zofia Kucówna. Jej zdaniem spotkania towarzyskie były ważniejsze od samej kąpieli czy skakania z wieży do wody. Kucówna podkreśla, że na baseny Legii przychodziło się bandami, które tworzyli studenci, czy licealiści.

- Chodziłam w takiej bandzie z kolegami z uniwersytetu. Nastrój był swobodny. Mnóstwo młodzieży. Spędziliśmy tam mnóstwo czasu. Leżeliśmy na brzuchu, czytaliśmy książki, rozmawialiśmy. Za wstęp płaciliśmy grosze. Byliśmy biedni. Ale ponieważ biedni byli wszyscy, nie przeżywaliśmy tego dramatycznie - opowiadała z kolei  Dżennet Połtorzycka Stampfl, późniejsza współautorka powieści "Matysiakowie". Potwierdza to Jerzy Połomski, który zanim został znanym piosenkarzem klepał studencką biedę.

Ale oczywiście w wybiedzonym społeczeństwie byli i tacy, którzy mieli wszystkiego w bród. Czerwonym, długim fordem z odkrywanym dachem podjeżdżał pod basen rotmistrz Andrzej Rzeszotarski, playboy i utracjusz, mimo pięćdziesiątki wciąż uchodzący za studenta.  Jak opowiadano przepuszczał pieniądze tajemniczego pochodzenia i należał do najbogatszych Polaków. Nieodłącznym towarzyszem Rzeszotarskiego był "Duduś", aktor i eseista Adam Pawlikowski. Jak pisał Janusz Głowacki, jego profil znany z filmu Wajdy "Popiół i diament" przyciągał dziewczyny. Dziewczyny wypatrywały chłopców, flirtowały z aktorami, wreszcie opalały się. Męska połowa bywalców zachwycała się urodą Ewy Frykowskiej. Była pięknością i skandalistką lat 60. Była też pierwszą żona Wojciecha Frykowskiego, zamordowanego przez sektę Mansona w willi Romana Polańskiego w Ameryce. Na basenach Legii chętnie bywała Agnieszka Osiecka. Z Saskiej Kępy po drugiej stronie Wisły ponoć przypływała kajakiem.

Wszystkie zdjęcia
  • Wiech w dorożce
  • Życie na basenach
  • Tam gdzie potem był Hortex
  • Warszawa numer 100 000
  • Był czas
  • Młodzi na rogu Nowego Światu
  • Węgiel dowożony konno
  • Bar Praha z kawiarnią, ale bez knedlików
  • W Lajkoniku damy z łasiczką już nie ma
  • Kamienica z ruchomymi schodami
Tematy ważne dla Warszawy
Tym żyje Warszawa
Magazyn Kuchnia
Tematy
Miejsca
Ludzie
Dzielnice