Tam gdzie potem był Hortex

3/10

fot. Zbyszko Siemaszko

Dziewczyna i milicjant z drogówki na skrzyżowaniu Marszałkowskiej i Świętokrzyskiej. Ruina w tle to poharatane resztki monumentalnego, dziewięciopiętrowego gmachu PKO wzniesionego w latach 1937-1938 wg projektu Bolesława Szmidta. Masywna architektura obłożona kamienieniem nie wzbudziła przed wojną entuzjazmu krytyków i realizację na łamach fachowego czasopisma "Architektura i Budownictwo" zaprezentowano jedynie z obowiązku kronikarskiego.

Budowla jednak imponowała starannością opracowania i jakością wykończenia. Solidna, żelbetowa konstrukcja przetrwała bombardowania w czasie Powstania Warszawskiego i dotrwała do przełomu lat 50 i 60. W połowie lat 50 XX w. stała się tłem dla olbrzymiego, antywojennego plakatu Tadeusza Trepkowskiego "Nie!" z zarysem bomby lotniczej. Był to rodzaj wielkoformatowej kompozycji przestrzennej, której dramatyzmu dodawał trójwymiarowość ruiny. W czasach Gomułki, po zburzeniu ruin, w jej miejscu znalazł się placyk oraz fragment wieżowca mieszkalnego Ściany Wschodniej ul. Marszałkowskiej z koktajlbarem Hortexu w przyziemiu.

Wszystkie zdjęcia
  • Wiech w dorożce
  • Życie na basenach
  • Tam gdzie potem był Hortex
  • Warszawa numer 100 000
  • Był czas
  • Młodzi na rogu Nowego Światu
  • Węgiel dowożony konno
  • Bar Praha z kawiarnią, ale bez knedlików
  • W Lajkoniku damy z łasiczką już nie ma
  • Kamienica z ruchomymi schodami
Tematy ważne dla Warszawy
Tym żyje Warszawa
Magazyn Kuchnia
Tematy
Miejsca
Ludzie
Dzielnice