Bar Praha z kawiarnią, ale bez knedlików

8/10

fot. Zbyszko Siemaszko

Wnętrze Baru Praha w Al. Jerozolimskich. - Na otwarcie Baru Praha wybraliśmy się całą rodziną. Ja, moja mama, ojciec i babcia. To było wydarzenie, bo dotąd znaliśmy tylko bary mleczne. Był wielki. Błyszczały marmury, metalowe i niklowane urządzenia barowe z bodaj pierwszą w Warszawie ladą szwedzką - opowiada mi moja teściowa Anna Briesemeister.

W czasie gdy moja teściowa jadła w Barze Praha pierwsze lody ja dopiero się  urodziłem i zamieszkałem z rodzicami kilkadziesiąt metrów dalej na Nowym Świecie przy placu Trzech Krzyży tuż obok kawiarni Lajkonik. Bar Praha zapoczątkował serię nowoczesnych barów. Powstawały albo na parterach budynków, albo specjalnie zbudowanych pawilonach. Pierwszy wielki bar zaprojektowali Jan Bogusławski i Bohdan Gniewiewski i to im powierzano potem projekty kolejnych.

Praha była czymś więcej niż barem. To istny kombinat gastronomiczny. Zajmował ogromny lokal na parterze bloku mieszkalnego vis a vis CDT-u (potem Smyka). Nazwa i wystrój, którego główny element stanowiła ogromna panorama Zlatej Prahy pędzla Stanisława Preyznera mogłyby sugerować, że można tu objadać się rohlikami, chlebiczkami z szynką i knedlikami z borówkami oraz popijać czeskim piwem.

Nic z tych rzeczy. Jedynym, gastronomicznym związkiem z kuchnią Złotej Pragi były zgniecione brambory czyli ziemniaki. Gdy jednak bar otwierano, zachwycał rozmachem stanowiąc rodzaj wewnętrznej ulicy-pasażu trzykrotnie załamanej i owijającej się wokół wewnętrznego dziedzińca z kawiarnią. Zachwycał też nowoczesnością i urodą wnętrz. - W innych barach w jadłospisie był kotlet siekany. Tu niedługo po otwarciu baru zobaczyłam napis "befsztyk skrobany" Na samą myśl wyobraziłam sobie jakieś nieznane mi rozkosze podniebienia ale pani w kasie ostudziła mój zachwyt. Zdradziła, że to zwykły mielony - śmieje się moja teściowa. I dodaje. Żyliśmy raczej ubogo. Jak wszyscy wtedy. Jadaliśmy w barze, ale na to by posiedzieć tu w kawiarni nie było nas już stać. Mama mówiła byśmy lepiej wyszli na zewnątrz i kupili sobie lody - wspomina. Praha tylko o kilka miesięcy przeżyła PRL. Ogromny lokal zamknięto już w 1990, a jego wnętrze podzielono na mniejsze sklepy i biura.

Wszystkie zdjęcia
  • Wiech w dorożce
  • Życie na basenach
  • Tam gdzie potem był Hortex
  • Warszawa numer 100 000
  • Był czas
  • Młodzi na rogu Nowego Światu
  • Węgiel dowożony konno
  • Bar Praha z kawiarnią, ale bez knedlików
  • W Lajkoniku damy z łasiczką już nie ma
  • Kamienica z ruchomymi schodami
Tematy ważne dla Warszawy
Tym żyje Warszawa
Magazyn Kuchnia
Tematy
Miejsca
Ludzie
Dzielnice