- Nie po to odnawialiśmy Tęczę, żeby ją teraz zostawić w tak opłakanym stanie - mówiła nam wcześniej rzeczniczka ratusza Agnieszka Kłąb.

Miasto wyliczyło starty z powodu spalenia Tęczy na ok. 70 tys złotych i chce obciążyć kosztami kolejnej odbudowy konstrukcji z pl. Zbawiciela organizatorów Marszu Niepodległości.

- Sprawdzamy, jak to dokładnie wygląda od strony prawnej - zapowiada Agnieszka Kłąb. Dodaje, ze jest jeszcze za wcześnie, by określić, kiedy konstrukcja będzie odbudowywana.
Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.