Pamiętam moment, gdy zaniosłam telewizor do lombardu i okłamywałam samą siebie, że wykupię go za tydzień - wspomina Agnieszka.
Studentka zastawiła laptop, bo właściciel mieszkania podniósł jej czynsz. Młody Ukrainiec zastawił sygnet, bo wypłata za tydzień. Matka niepełnosprawnego dziecka ratuje się chwilówkami. W czasach drożyzny coraz więcej warszawiaków korzysta z lombardów i chwilówek, nawet przedsiębiorcy i klasa średnia.
Czy to już czas lichwiarzy, pożyczek chwilówek i lombardów? Przed niektórymi tworzą się kolejki. - Straciłem pracę. Nie mam grosza - słyszymy pod jedną z takich placówek.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.