Karolina przyjechała do Warszawy z Ryk. Ma 32 lata, jest menedżerką w kawiarni. Dwa dni po przeprowadzce zostawiła auto pod blokiem na Ursynowie. Następnego dnia miało rysę przez całą długość samochodu, a za wycieraczką kartkę z napisem: „Słoiku, wypierdalaj na wieś”.

Mądrzejszy z urodzenia

Choć plac Zbawiciela już nie błyszczy we fleszach, wciąż jest jednym z najbardziej warszawskich miejsc. Uchylam drzwi do jednej z knajp. Przy stoliku cztery osoby, rozmawiać chcą dwie.

Pozostało 93% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej