Nabór projektów do tegorocznej edycji budżetu obywatelskiego skończył się w nocy z poniedziałku na wtorek. Kiedy dzwonię do burmistrza Ursynowa Roberta Kempy, łapię go akurat na przeglądaniu zgłoszonych projektów.

– „Małe Zakopane latem i zimą” – burmistrz z lekkim niedowierzaniem czyta na głos nagłówek projektu, który właśnie ma przed oczami. Szybko otrząsa się z zaskoczenia i relacjonuje: – U mnie w dzielnicy zgłoszono 205 projektów. To mniej niż rok temu, wtedy było 273. Ale w tamtym roku ponad 60 projektów zgłosił jeden mieszkaniec, a w tym zgłosił tylko 11. Więc odliczając jego jednego, aktywność mieszkańców utrzymała się w zasadzie na tym samym poziomie – przekonuje.

– U nas wpłynęły 142 wnioski. Rok temu było 202 – mówi Grzegorz Pietruczuk, burmistrz Bielan

Mniej projektów jest także m.in. na Ochocie. – Rok temu mieliśmy 105 zgłoszeń, teraz – 86. Jak na nietypową porę, krótki czas zgłaszania projektów i zmianę wielu zasad to i tak nieźle, obawialiśmy się, że będzie gorzej – mówi szczerze Monika Beuth-Lutyk, rzeczniczka dzielnicy.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej