Ciepłolubny pająk tygrzyk paskowany oraz biedronka azjatycka w Puszczy Kampinoskiej są już właściwie codziennością, ale ostatnio pojawiła się również kojarzona ze strefą tropikalną modliszka. Widziano nawet kojota, który zwykle żyje raczej na preriach w Ameryce. Obce gatunki przyciąga ciepło, którego u nas jest coraz więcej. Polskie zimy im niestraszne, bo już one nie takie polskie: krótkie, bez mrozu i bez śniegu. – Niestety, musimy te obce gatunki zwalczać, bo są one zagrożeniem dla naszych rodzimych – podkreśla Anna Andrzejewska z Kampinoskiego Parku Narodowego, który obchodzi w tym roku 60-lecie istnienia.

Pozostało 92% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej