Tak było w piątek w Pruszkowie, gdzie kosztem blisko 10 mln zł z budżetu państwa zmodernizowano przedwojenny, zabytkowy dworzec. „W ramach modernizacji trasy zmodernizowano stacje i przystanki oraz wybudowano przejścia podziemne” – czytamy wypowiedź ministra infrastruktury Andrzeja Adamczyka w słabo zredagowanym komunikacie prasowym, który wysłała spółka PKP. 

Jednak ministra w Pruszkowie wcale nie było, bo nie sposób przecież rozdwoić się w gorącym okresie przedwyborczym - zdecydował się na wbijanie pierwszej łopaty na budowie obwodnicy Tomasza Lubelskiego.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej