O tym, jak poprawić sytuację transportową w kwartale biurowców, gdzie do pracy każdego dnia przyjeżdża ponad 80 tys. osób, lokalni aktywiści debatowali zimą zeszłego roku w Domu Kultury „Kadr” z urzędnikami. Padły ważne zapowiedzi i deklaracje zmian, co z tego jednak wynikło? Najpierw udało się przywrócić ruch tramwajów na Marynarskiej i dziś jest to najszybszy, a jednocześnie bardzo oblegany środek transportu. Wszystkim marzy się dodatkowa linia prosto od Galerii Mokotów przez al. Wilanowską do stacji metra przy Dworcu Południowym, ale budowę zaplanowano dopiero na lata 2021-2022.

Karina Koziej, prezeska stowarzyszenia Lepszy Służewiec, podkreśla, że obsługa komunikacyjna tej części Warszawy powinna opierać się na szynach. Jeśli więc na razie nie da się więcej wycisnąć z tramwajów, to może kolej, która dociera tu z centrum w niecałe 20 minut? Słynne są zdjęcia pasażerów zeskakujących z peronu na tory, żeby uniknąć wspinaczki po schodach na wiadukt ul. Marynarskiej. – Znacznym ułatwieniem byłby tunel prowadzący z peronu. Takie rozwiązanie wskazała zamówiona przez władze miasta analiza transportowa dla Służewca. Niestety pomysł został odłożony na półkę, bo w PKP nie wykluczają przeniesienia peronu na drugą stronę ul. Marynarskiej – mówi Koziej.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej