Są nadal chrześcijanami, wierzą w Boga, ale już nie w tym samym Kościele. Konwertyci. Ci, którzy zmienili wyznanie. Już nie są katolikami. Jan i Marta przeszli na protestantyzm. I jest im dobrze ze sobą, z innymi, na nabożeństwie i w „nowym” Kościele. Czemu zdecydowali się zmienić wyznanie? Oto ich spowiedź.

Jan, luteranin: Chciałbym, żeby katolickie owce więcej myślały

– Nie przyjmowaliśmy księdza po kolędzie, choć tata był ochrzczony i mówił, że jest katolikiem. Mama? Nawet nie wiem. Babcia, gdy gubiła klucze, modliła się do św. Antoniego, tego od spraw trudnych i beznadziejnych. I je znajdowała. Ja się nie modliłem. Nie jestem bierzmowany, nie przystąpiłem do pierwszej komunii. Nie chodziłem na msze, no chyba że na śluby, pogrzeby i chrzciny. Drażniło mnie to, co słyszałem na kazaniach. To było oderwane od rzeczywistości, za to często odwołujące się do polityki. Nie od tego jest kościół.

Pozostało 88% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej