Decyzję ogłosiła na Facebooku. Pod wpisem zamieściła zdjęcie. Pozuje z szablą w ręce i flagą USA naszytą na lewym udzie. „W życiu nic nie jest zagwarantowane, ale chodzi o to, aby dać sobie szansę”.

37-letnia Socha ma kilka medali mistrzostw Europy i brąz mistrzostw świata z 2003 r. Wciąż brakuje jej najcenniejszego, olimpijskiego. Mimo że na igrzyskach startowała czterokrotnie.

Jak Aleksandra Socha stała się Aleksandrą Shelton

Po ostatnich w Rio w 2016 r. zrobiła sobie przerwę. Urodziła syna Henia, w połowie zeszłego roku wróciła do kadry. W styczniu niespodziewanie ogłosiła jednak, że woli startować dla USA, skąd pochodzi jej mąż (w nowych barwach występuje jako Aleksandra Shelton). – Po przerwie macierzyńskiej nie otrzymałam wsparcia ze strony polskiego związku, które pozwoliłoby mi na powrót do wysokiej formy i walki na arenie międzynarodowej – mówiła zawodniczka w Sportowefakty.pl. – Dla Polski okazałam się za stara i za słaba. Związek nigdy mnie nie wspierał, nawet jak zdobywałam medale. Ale kiedy postanowiłam odejść, to chcieli mnie ukarać.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej