„Warszawa wolna od pedalstwa” – baner z takim hasłem wywiesili pseudokibice Legii na „żylecie” podczas piątkowego meczu z Miedzią Legnica. Spotkanie przy Łazienkowskiej oglądało 14,5 tys. ludzi. Baner z homofobicznym hasłem wisiał przez kilkanaście minut, po czym ściągnęli go sami kibice. Ochrona nie interweniowała. Hasło widocznie nie przeszkadzało Dariuszowi Mioduskiemu, prezesowi klubu, który przyglądał się zmaganiom piłkarzy z trybun. Nie zareagował.

Sposób zachowania kibiców na stadionie podczas rozgrywek Ekstraklasy określa regulamin. Czytamy w nim m.in., że organizator meczu (w tym przypadku Legia Warszawa) musi zapobiec „jakimkolwiek akcjom widzów o charakterze prowokacyjnym”. Regulamin mówi, że w wypadku zaistnienia takiej sytuacji organizator spotkania powinien usunąć obraźliwe treści.

Kolejny punkt regulaminu: „Kluby muszą wymagać od stowarzyszeń kibiców, by kładły one nacisk na standardy dobrego zachowania swoich członków oraz by wykluczały członkostwo osób zaangażowanych w jakiekolwiek formy chuligaństwa czy antyspołecznego zachowania”.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej