Wtedy miną dokładnie trzy lata od podpisania jeszcze przez prezydent Warszawy Hannę Gronkiewicz-Waltz umowy na bródnowską końcówkę II linii metra za 1,4 mld zł z dotacją Unii Europejskiej. Tyle czasu ma turecko-włoskie konsorcjum Gülermak-Astaldi.

Ostatnie pięć miesięcy minęło na wytyczaniu objazdów. Pierwotnie urzędnicy zakładali, że uda się je wprowadzić już po miesiącu od zawarcia kontraktu. Wcześniej było z tym różnie. W przypadku odcinka centralnego II linii aż 10 miesięcy zajęły przygotowania do zamknięcia pierwszej ulicy (wrzesień 2010 r.).

Za to na Targówku firma Astaldi weszła na plac budowy już po półtora miesiąca (maj 2016 r.), a na Woli firma Gülermak – po dwóch (listopad 2016 r.). W tych dwóch przypadkach były już jednak gotowe projekty i pozyskane pozwolenia na budowę (tak jak teraz na Bródnie).

Zakazy dla kierowców

Zmiany na Bródnie o dwa tygodnie opóźniły zimowa pogoda i protesty mieszkańców przeciw likwidacji używanych częściowo prawem kaduka miejsc parkingowych. Gülermak starał się wyznaczyć nowe, już legalnie, ale m.in. kosztem trawnika wzdłuż ul. Chodeckiej. Dopiero w ostatnich dniach wykonał też dodatkowe rondo u zbiegu Chodeckiej i Matki Teresy z Kalkuty, poszerzając tę ulicę do czterech pasów ruchu.

Pozostało 81% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej