Chodzi o wydarzenia z soboty 2 lutego. Przed siedzibą TVP Info przy placu Powstańców grupa ludzi próbowała zablokować wyjazd samochodu Magdaleny Ogórek, prezenterki programu „Minęła 20” (wcześniej m.in. kandydatki SLD na prezydenta RP). Pod adresem jednej z twarzy „dobrej zmiany” w telewizji publicznej padły wyzwiska. Uczestnicy protestu krzyczeli: „Wstyd i hańba!”, „Sprzedajna kłamczucha!”, „Zatrudnijcie dziennikarzy!”. Okleili samochód Ogórek kartkami z podobnymi hasłami. Interweniowali policjanci. Odciągnęli demonstrantów na bok, umożliwiając wyjazd auta z parkingu.

15 wniosków do sądu

Stołeczna policja zadziałała w niespotykanym tempie. Dwie osoby zostały przesłuchane już kilka godzin po incydencie, a w kilka dni policja poznała personalia 15 uczestników protestu i tyle wniosków o ukaranie przesłała do sądu. Protestujący będą odpowiadać za złamanie art. 90 kodeksu wykroczeń (tamowanie ruchu) i art. 63a (umieszczenie ulotki „w miejscu publicznym do tego nieprzeznaczonym”). Grozi za to kara grzywny.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej