W latach 2008-2018 w Warszawie przybyło 58 tys. mieszkańców. Oficjalnie. Na tyle wskazują statystyki osób zameldowanych. W praktyce wprowadziło się znacznie więcej. Ceny mieszkań szybko rosną, niedawno wróciły do poziomu sprzed kryzysu, a zapotrzebowanie i tak wciąż jest ogromne. To napędza budowę kolejnych wielkich osiedli. W każdym albo już zamieszkało, albo zaraz zamieszka od kilku do kilkudziesięciu tysięcy osób.

Odolany #10YearsChallenge

Osiedla zastępują m.in. tereny przemysłowe. Jak w Ursusie, choć zmian w miejscu fabryki traktorów nie widać jeszcze na zdjęciach satelitarnych. Inny przykład to Odolany. Na zdjęciach poniżej mamy ten sam obszar wzdłuż ul. Jana Kazimierza na Woli. 10 lat temu dominowały tu zakłady przemysłowe i tereny kolejowe. Kolej do dziś ma się dobrze, ale obok powstało ogromne osiedle mieszkaniowe.

Za szybkim rozwojem osiedla nie nadążają władze miasta i dzielnicy. W okolicy brakuje szkoły, a ruch ciężarówek długo utrudniał życie nowym mieszkańcom. Sytuacja Odolan i tak jest jednak niezła w porównaniu z innymi nowymi osiedlami, bo miasto planuje dociągnąć tu linię tramwajową.  

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej