Wszystko prawie gotowe. Fotoreporterzy ustawiają ostrość w aparatach, dziennikarze wyciągają ręce z mikrofonami. Przed wejściem do restauracji rozpięta wstęga. Nożyczki trzyma pani wiceprezydent. Obok niej ułożona z żółtych baloników wielka litera „M”. Nagle na plac przed budynkiem podjeżdża czarna skoda superb. Tylnymi drzwiami wysiada prezydent: – Dzień dobry! To co? Otwieramy?”.

Lokalny dziennikarz: – Miało go nie być. Ale przyjechał w przerwie sesji rady miasta. Nie mógł sobie odpuścić. W końcu to otwarcie pierwszego w mieście McDonalda.

Poparcie Marka Jakubiaka

Urodził się w Ciechanowie, wychowywał we wsi Grzybowo, trzy kilometry dalej. Ojciec od blisko 40 lat jest kierowcą miejskiego autobusu, matka pracuje jako sekretarz w sąsiedniej gminie. Jako uczeń liceum Krzysztof Kosiński przychodził na spotkania Forum Młodych Ludowców. Zainteresowała go polityka, inne partie nie miały tu takich struktur. Po maturze wyjechał studiować prawo na Uniwersytecie Jagiellońskim. Zapukał do krakowskiego biura PSL. Drzwi otworzył mu Władysław Kosiniak-Kamysz, wtedy aktywny działacz ludowców. Zaprosił Kosińskiego do młodzieżówki. Zaprzyjaźnili się.

Pozostało 88% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej