Statystyki mówią coś innego. Wyznaczone przez Światową Organizację Zdrowia dopuszczalne limity stężenia szkodliwych pyłów zawieszonych w powietrzu w Polsce przekraczane są nawet 10-krotnie. Mówi się wręcz, że nie ma w naszym kraju miejsca, gdzie powietrze byłoby czyste. We wrześniu Najwyższa Izba Kontroli opublikowała raport, w którym analizowała działalność samorządów i ministerstw w walce o czystsze powietrze. I oceniła, że przy takim tempie prac będziemy je mieli za 77 lat w Małopolsce, za 62 lata na Mazowszu, a w województwie łódzkim za 99 lat.

Pozostało 92% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej