Dla Agnieszki Klembowskiej ze stowarzyszenia Sąsiedzi dla Wesołej sprawa jest jasna. – Decyzja nie zostanie podjęta przed jesiennymi wyborami – mówi. Wraz z grupą osób od początku roku organizowała głośne protesty, domagając się mniej uciążliwego przebiegu obwodnicy.

W czerwcu do miejscowej remizy strażackiej przyjechał wiceminister infrastruktury Marek Chodkiewicz. Ogłosił, że wróci za dwa–trzy tygodnie z nową propozycją. W lipcu powiedział „Stołecznej”, że resort zrezygnuje z budzącego gremialny sprzeciw wariantu trasy na wysokim nasypie przez środek dzielnicy i sąsiedni Sulejówek. Dodał, że rząd nie będzie żałował pieniędzy na tunel bliżej osiedla Zielona. Większość protestujących w Wesołej przyjęła te deklaracje z nadzieją. W dodatku wojewoda mazowiecki Zdzisław Sipiera (PiS) zapewniał nas niedawno, że „sprawa jest już bardzo blisko zamknięcia”. – Tak naprawdę tu chodzi o to, żeby przeznaczyć fundusze, bo bardzo możliwe, że będzie kwestia pewnego odcinka tunelowego tej drogi – przekonywał.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej