Zapowiedzi przebudowy Górczewskiej do dwóch pasów w każdym kierunku na krótkim odcinku między al. Prymasa Tysiąclecia a Młynarską wywołały burzę. Choć o takiej decyzji miasta przesądziły jednoznacznie wiosenne konsultacje społeczne, podważa je większość dzielnicowych radnych z Woli i Bemowa. Twierdzą, że nie znają żadnych zwolenników zmian, a dziennikarzy, którzy piszą o nich przychylnie, określają mianem „lewaków” i „doktrynerów”. Nie dowierzają, że ulice zwęża wiele europejskich miast, co ma zapobiegać napływowi aut do centrów.

Mieszkańcy Górczewskiej, którzy popierają zwężenie jezdni po otwarciu metra w 2020 r., zaczęli więc zbierać podpisy pod internetową petycją (strona: Warszawskawola.pl), by ratusz nie rezygnował z takich zmian: „Zaproponowany wariant wzbudził wiele agresji, choć na nietranzytowym odcinku Prymasa – Młynarska wydaje się bardzo ciekawy. Nawet dziesięć pasów ruchu tu nie pomoże, gdy nieco dalej jest dwupasmowe, niemalże ślepe Leszno”.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej