Taką informację przekazał w środę „Stołecznej” wiceminister Marek Chodkiewicz. Już w czerwcu na spotkaniu z protestującym tłumem z Wesołej w miejscowej remizie strażackiej ogłosił, że wróci tam z nowymi informacjami w ciągu dwóch–trzech tygodni. Spytaliśmy, dlaczego tego dotąd nie zrobił. – Bo musimy jeszcze ustalić z szefem Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, jak zmienić wariant obwodnicy przez Wesołą, by nie stracić kolejnego roku. W czwartek rano mam spotkanie w tej sprawie – przekazał nam wiceminister Marek Chodkiewicz.

Wschodnia obwodnica Warszawy. To przełom

Jego zapowiedź to duży przełom. Przygotowania do inwestycji w Wesołej, ostatniego fragmentu ekspresowego ringu wokół Warszawy, ciągną się wśród gorących sporów od końca lat 80. Wiosną 2015 r. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad niespodziewanie wystąpiła o decyzję środowiskową dla trasy przez środek dzielnicy, gdzie w Lasku Milowym miałby powstać ośmiometrowy nasyp. Urzędnicy złamali wcześniejsze ustalenia, bo większość mieszkańców Wesołej byłaby w stanie zaakceptować wypracowany kompromis: obwodnicę bliżej hipodromu w Starej Miłośnie i zagłębioną częściowo w tunelu na wysokości osiedla Zielona. Ówczesny wojewoda mazowiecki, Jacek Kozłowski (PO), na próżno wzywał drogowców do opamiętania. Ci powtarzali, że „wybrano optymalny wariant”. Po czym ugrzęźli w przeciągającej się z powodu protestów procedurze zdobywania decyzji środowiskowej. Ostateczny termin jej wydania to koniec lipca.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej