Decyzję reprywatyzacyjną dla kamienicy przy Marszałkowskiej 43 komisja weryfikacyjna uchyliła jeszcze we wrześniu 2017 r. Mimo to do dziś budynek pozostaje w rękach beneficjentów reprywatyzacji. Jak to możliwe? Miejscy urzędnicy wskazują, że ustawa o komisji weryfikacyjnej nakłada na miasto obowiązek przejęcia w ciągu siedmiu dni zarządu nad budynkami, których zwrot cofnięto. Ale jest to fikcja, bo nie nakłada na władającego nieruchomością obowiązku przekazania budynku.

– W żadnej ze spraw, którymi zajmowała się komisja weryfikacyjna, właściciel czy beneficjent nie chcą z nami współpracować. Nikt nie chciał oddać swojego majątku. Nic dziwnego. Wszystkie sprawy są w sądach – mówi Wojciech Latocha, wicedyrektor Biura Mienia Miasta i Skarbu Państwa w ratuszu. Informuje jednak, że to może się zmienić. – Mamy przełomowe postanowienie sądu, dotarło do nas w poniedziałek – ogłasza.

Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.