Właśnie mija rok, odkąd zaczęła się budowa dziewiątego mostu drogowego w stolicy. Najdłuższego (1,5 km z dojazdami) i najbardziej wysuniętego na południe. Cztery pasy ruchu w każdym kierunku i drogi rowerowe w sierpniu 2020 r. połączą Wilanów z Wawrem. Ta inwestycja powinna przejąć dużą część ruchu tranzytowego i odciążyć Trasę Siekierkowską z Doliną Służewiecką.

W piątek reporterzy „Stołecznej” weszli z lewego brzegu na sam środek Wisły po wojskowym moście pontonowym. Rozpięła go turecka firma Gülermak, wykonawca tego odcinka południowej obwodnicy Warszawy za 757 mln zł. Tędy dojeżdżają maszyny do dwóch sztucznych wysp otoczonych stalową palisadą, na których wkrótce zaczną wyrastać filary mostu. Zaczątek pierwszego widać już po stronie wawerskiej. Jerzy Szałaj z Gülermaka informuje, że kończy się wbijanie pali na głębokość 27 m pod dno Wisły. Dzięki nim konstrukcja przeprawy będzie stabilna. W połowie lipca robotnicy przystąpią do robót fundamentowych i dopiero na nich zbudują podpory.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej