Z czym kojarzy mi się dziś Chomiczówka? Z przestrzenią, która roztaczała się przed moim blokiem przy ul. Marii Dąbrowskiej. Pamiętam, jak w Wielkanoc 1988 roku graliśmy z kolegami próby w moim dużym pokoju. Jak robiliśmy przerwę, wychodziliśmy przed blok, kładliśmy się na trawie i mieliśmy przed sobą całą panoramę osiedla. To poczucie przestrzeni, gdy się szło przez osiedle, było bardzo silne – wspomina perkusista Sidney Polak, który na Chomiczówce mieszkał od powstania blokowiska w 1976 do 1991 roku.

Pozostało 95% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej