Posłowie PiS na gwałt nowelizują ustawę o UKSW, by zdążyć na dzień przed głosowaniem nad Ustawą 2.0 Jarosława Gowina. Ta druga zakłada bowiem takie zmiany w szkolnictwie wyższym, które uniemożliwią tworzenie wydziałów lekarskich uczelniom nieposiadającym kategorii A+, A lub B+ w zakresie nauk medycznych lub nauk o zdrowiu. W skrócie: jeśli nie prowadzą np. studiów pielęgniarskich, nie mogłyby mieć wydziału medycznego.

A UKSW nie oferuje dziś kierunków medycznych. – Nie spełnia wymogów systemowych według obecnego prawa. Nie ma na polu medycznym osiągnięć naukowych, nie licząc związanych z medycyną prac historycznych i socjologicznych. Projekt, który forsują posłowie PiS, zakłada specjalne traktowanie jednej uczelni katolickiej. Wyobrażam sobie, że jeśli zostanie uchwalony, inne będą miały prawo domagać się tego samego – mówi Katarzyna Lubnauer, przewodnicząca partii Nowoczesna i jej posłanka w komisji edukacji. – Wiadomo, że brakuje absolwentów medycyny, mimo to jestem przeciwna temu projektowi. Jeśli ktoś ma znajomości, będzie uruchamiał kierunek niezależnie od wymagań systemowych. Nie można rządzić za pomocą precedensów, uczelnie powinny mieć takie same prawa.

Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.