– Zbudowaliśmy silną drużynę, która zawalczy o władzę w stolicy. Nie będziemy skazani na zły wybór pomiędzy PO i PiS – przekonywał wczoraj Adrian Zandberg, lider Partii Razem, na konferencji przed Pałacem Kultury. Chce rozbijać „układ” w Warszawie razem z lewicową Inicjatywą Polską, której patronuje Barbara Nowacka, Partią Zieloni i społecznikami ze stowarzyszenia Wolne Miasto Warszawa, którego liderem i właściwie jedyną znaną twarzą jest aktywista Jan Śpiewak.

Nie obyło się bez falstartu. Dzień wcześniej media dostały przeciek, z którego wynikało, że to on jest uzgodnionym kandydatem czwórkoalicji na prezydenta miasta. Wczoraj rano stanowcze weto dla takiego rozwiązania publicznie zgłosiła Barbara Nowacka. – Przedwczesne jest dzisiaj decydowanie, kto będzie kandydatem na prezydenta, w szczególności jeżeli ta osoba ma wątpliwości, co zrobić w drugiej turze wyborów na prezydenta Warszawy – mówiła w Radiu Zet. Bo Śpiewak zapowiada, że jeżeli trzeba będzie wybierać między PiS a PO, prawdopodobnie odda głos nieważny. – Mam wątpliwości, czy można poprzeć kogoś, kto może nie oddać głosu na kandydata, który spełnia podstawowe wartości demokratyczne – oceniła Nowacka. I zapowiedziała, że w przypadku drugiej tury między Rafałem Trzaskowskim, popieranym przez PO i Nowoczesną, a Patrykiem Jakim, kandydatem PiS, zdecydowanie poprze Trzaskowskiego.

Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.