– To muzeum jest hołdem dla ponad 500-letniej historii polskiego gorzelnictwa. Tak jak nie byłoby Francji bez koniaku czy szampana, nie byłoby Wysp Brytyjskich bez ginu i szkockiej whisky, nie byłoby Meksyku bez tequili, tak nie byłoby Polski bez polskiej wódki. Ona wpisała się w dziedzictwo narodowe. Jest elementem historii, tradycji i kultury naszego kraju – powiedział Andrzej Szumowski, prezes Fundacji „Polska Wódka”, podczas zorganizowanej wczoraj prezentacji gotowego muzeum, na którą zaproszono dziennikarzy.

Muzeum Polskiej Wódki zajęło jeden z zabytkowych budynków dawnej wytwórni wódek Koneser przy ul. Ząbkowskiej. Zakład, którego historia sięga końca XIX w., ponad dekadę temu splajtował i zakończył produkcję. W 2006 r. jego teren i zabudowania kupiła firma BBI Development. W odrestaurowanych pofabrycznych obiektach z czerwonej cegły i w nowych budynkach powstają mieszkania, hotel, biura, centrum konferencyjne i sklepy. Otwarcie kompleksu zaplanowano na jesień.

Pozostało 82% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej