– Szturmowcy wywodzą się ze środowisk kibolskich, wielu z nich ma na koncie pobicia. Pokazywanie na zdjęciach gestu podrzynania gardła nie jest tylko wygłupem. To są realne groźby – mówi Konrad Dulkowski, prezes Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych.

Szturmowcy na Facebooku odpowiadają, że ośrodek pozyskał informacje z „fałszywej strony podającej się za poznański oddział Szturmowców”.

Przedstawiciele skrajnych organizacji do kierowania gróźb nadal używają Facebooka, choć ten pod koniec kwietnia złożył deklarację: „obecność organizacji konsekwentnie naruszających zasady może zostać zabroniona na platformie”. Konta w portalu straciły m.in. NOP i ONR.

– Facebook reaguje dziś dużo szybciej niż kiedyś. Przed zmianą polityki trudno było się przebić i przekonać administratorów, że coś złego się dzieje na jakiejś stronie. Korespondencja trwała długo i często nie była skuteczna. A dziś portal usuwa takie treści najpóźniej w ciągu kilku godzin. Sklep sprzedający kontrowersyjne koszulki popularne wśród narodowców zniknął w ciągu kilku minut – mówi Konrad Dulkowski.

Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.