– Przepustowość na torach prowadzących do Warszawy musi się zwiększyć. Trzeba patrzeć na rozwój podróży kolejowych co najmniej kilkanaście lat do przodu. Liczba pasażerów będzie rosnąć, ma to też dobry wpływ na ekologię – przekonuje w rozmowie ze „Stołeczną” prezes spółki PKP Polskie Linie Kolejowe Ireneusz Merchel. Zwraca uwagę, że coraz więcej pasażerów dojeżdża pociągami do pracy, szkół i uczelni w Warszawie. Przybywa też kolejowych przewoźników i na torach robi się ciasno. Inaczej niż w latach 90. i po 2000 r., gdy trwało zwijanie przewozów i pociągi kursowały bardzo rzadko. Przełomem było wprowadzenie w aglomeracji stołecznej wspólnych biletów w Kolejach Mazowieckich i Szybkiej Kolei Miejskiej, które obowiązują też w tramwajach, autobusach i metrze. Obie spółki kolejowe z pomocą UE sukcesywnie wymieniają też tabor na nowocześniejszy. To przyciąga podróżnych – wolą szybko i wygodnie dojechać pociągiem, niż tkwić samochodem w korkach.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej